Hejt z powodu nadwagi: jak udało ci się zdobyć przystojnego męża?
Jenna Kutcher z Wisconsin w USA jest fotografką - robi zdjęcia ślubne i weselne, ma tysiące fanów na Instagramie, chętnie dzieli się też fotografiami z prywatnego życia. 29-latka opublikowała ostatnio swoje zdjęcia z mężem, Drew, na których oboje pozowali podczas spaceru po plaży, w kąpielowych kostiumach. Uśmiechnięta, kochająca się para wzbudziła zaskakujące komentarze, które wstrząsnęły poczuciem pewności siebie u Jenny.
WIDEO…
Kobieta zaczęła otrzymywać wiadomości, w których internauci pytali, w jaki sposób udało jej się zdobyć i poślubić tak dobrze wyglądającego mężczyznę. "Pan Sześciopak", jak fotografka nazywa swojego męża, to ideał dla wielu kobiet - wysportowany, szczupły, przystojny. Hejterzy sądzili chyba, że kobieta z nadwagą nie zasługuje na takiego męża. Jenna postanowiła jednak nie poddawać się i w obszernym poście odpowiedziała na obraźliwe komentarze.
Mój mąż przytula każdą krągłość mojego ciała. Robił to przez ostatnie dziesięć lat i wciąż przypomina mi, że jestem piękna, nawet gdy ja sama uważam inaczej. (...) Więc tak, mam duże ramiona i pupę, ale to oznacza, że jest mnie więcej do kochania! Wybrałam człowieka, który poradzi sobie z tym!
Jenna zakończyła swoją wypowiedź stwierdzeniem, że ona sama jest czymś znacznie więcej, niż tylko ciałem, tak samo jak jej mąż i wszyscy zdziwieni ich związkiem. "Prawdziwa miłość nie patrzy na rozmiar" - napisała, a jej post polubiło już prawie 70 tysięcy osób. Brawa dla Jenny i jej wspierającego męża! Takie pozytywne historie przywracają wiarę w miłość, nie sądzicie?
ZOBACZ TEŻ:
Bodyshaming w sieci to niestety dla większości kobiet chleb powszedni. Często przyjmuje on formę „dobrych rad”, które co prawda nie są wulgarne, jednak tak samo niestosowne. Ta TikTokerka bezbłędnie poradziła sobie z przykrym dialogiem w aplikacji randkowej. Zobaczcie same!

- Ta to ma dupsko, ona nie ma cycków, patrz, wieloryb, co to za szkieletor – opisuje Dorota Wellman komentarze Polaków nad polskim morzem w felietonie na łamach Wysokich Obcasów. Przyznaje, że nie znosi polskich plaż i polskich turystów. – Człowiek człowiekowi wilkiem – dodaje. Przypominamy te jakże trafne słowa na progu wakacji 2021.

- Mijają trzy lata od rozwodu i trzy lata odkąd praktycznie nie mam kontaktu z moimi synami. W Dzień Ojca zadzwonię do Kuby złożyć mu życzenia z okazji urodzin. Znam efekt, ale i tak to zrobię. By mu powiedzieć kiedyś, że co roku dzwoniłem - mówi Rafał Rynkiewicz, tata Piotrusia i Kuby. On i jego chłopcy doświadczyli na własnej skórze, czym jest alienacja rodzicielska i jak może zranić, a czasem nawet zniszczyć życie. Dlaczego tak wiele dzieci traci kontakt z ojcami po rozwodzie rodziców? Dlaczego niektórzy ojcowie po prostu znikają z życia dzieci i dlaczego w tej bitwie tak łatwo zapomnieć o tym, co jest najważniejsze? O tym wszystkim rozmawiam dzisiaj z Rafałem - człowiekiem, który nie marzy o niczym innym, jak po prostu o tym, by być dla swoich starszych synów TATĄ.





























