Przedłużanie rzęs - metody

Przedłużanie rzęs to wygoda i wyraziste spojrzenie nawet na kilka tygodni. Profesjonalnie przedłużone rzęsy utrzymują się ok. 2 miesiące, powiększają oczy i co najważniejsze - nie wymagają malowania. Metoda przedłużania rzęs 1:1 sprawia, że rzęsy wyglądają bardzo kobieco, są gęste i długie, ale nie są przerysowane. Zabieg polega na bardzo precyzyjnym doklejeniu do każdej naturalnej rzęsy jednej rzęsy syntetycznej za pomocą specjalnego, bezpiecznego kleju (przy metodzie 2:1 stylistka dokleja dwie rzęsy do jednej naturalnej). Bez uzupełniania efekt zabiegu utrzymuje się ok. 2 miesiące (cykl życia prawdziwej rzęsy aż do wypadnięcia trwa ok. 90 dni). Aby rzęsy dłużej pozostały gęste i długie, trzeba je systematycznie uzupełniać co ok. 2-3 tygodnie.

Czas zabiegu to około 1,5-2,5 godziny, a uzupełniania 40-60 minut. Koszt przedłużania rzęs to 300-600 zł, a uzupełnienia rzęs - 150-300 zł. 

Wybierając metodę objętościową, możemy z kolei zagęścić rzęsy kępkami włosków, dowolnie dostosowując do swoich potrzeb efekt zagęszczenia. 

Przeciwwskazaniem do przedłużania rzęs:

  • alergia na składniki
  • stany zapalne oczu
  • zespól suchego oka

Przedłużanie rzęs - błędy

Jakie błędy mogą popełnić stylistki przedłużania rzęs i z czym to się wiąże? Alona Ruban, mistrzyni Polski w przedłużaniu rzęs i właścicielka studia urody Her Eyes Studio w Warszawie, zwraca uwagę na najczęstsze zaniedbania, które psują efekt przedłużania rzęs, a do tego mogą skutkować poważniejszymi problemami z oczami:

  1. Wykorzystanie słabych jakościowo materiałów - wiadomo, że jakość ma znaczenie, i to ogromne. Tanie produkty są sztywne i nieelastyczne w dotyku, w całości tworzą niedopasowany efekt. A płyny (używane przy zabiegu) mogą wywołać alergię.
  2. Posklejane rzęsy – bardzo częsty błąd, którego klientka nie jest w stanie zauważyć na pierwszy rzut oka. Widoczne jest to dopiero wtedy, gdy zacznie przeglądać swoje rzęsy z bliska, w powiększającym lusterku i w sposób bardzo szczegółowy przekładać każdą rzęsę po kolei. Prawidłowo na każdą rzęsę naturalną powinna być doklejona jedna rzęsa sztuczna (w przypadku metody „Classical Lashes”), dwie lub więcej (w przypadku metod objętościowych) – wtedy jest to całkowicie bezpieczne. Posklejane sztuczne rzęsy mogą zaburzyć proces wzrostu rzęs naturalnych.
  3. Rzęsy bardzo blisko przyklejone do powieki - przez co klientka może odczuwać dyskomfort. Poczucie kłucia, swędzenia. Odczuwa się wtedy ciągłą potrzebę drapania oczu, przez co rzęsy szybciej wypadają. Ten dyskomfort minie, kiedy rzęsy trochę odrosną.
  4. Rzęsy za daleko przyklejone od powiek - co powoduje mocniejsze obciążenie rzęs naturalnych. Gdy popełni się ten błąd, rzęsy wyglądają jakby klientka wykonała zabieg przynajmniej tydzień temu, czyli są poplątane i nie wyglądają „świeżo”.
  5. Źle dobrana metoda do rzęs naturalnych - zbyt długie czy za grube rzęsy mogą obciążać rzęsy naturalne. Jeżeli stylistka nieprawidłowo dobrała rzęsy (czy też klientka chce bardzo długie i gęste rzęsy, a naturalne ma słabe i cienkie), to nie ma żadnej gwarancji, że naturalne rzęsy nie zostaną uszkodzone.
  6. Nieprawidłowo dobrany efekt do urody - istnieją określone reguły, według których przeprowadzany jest zabieg i dobierany jest efekt przedłużonych rzęs, np. do twarzy, oczu kobiety. Jeżeli ma ona bardzo małe, wąskie oczy, to nie możemy jej doczepić długich i prostych rzęs, bo mogą one wizualnie całkowicie zamknąć oczy. Lub kiedy kobieta ma dużą przestrzeń pomiędzy powieką a brwią, to krótsze rzęsy byłyby w ogóle niewidoczne.  Oczywiście jest jeszcze kwestia gustu, ale to już zupełnie inna historia.

Te wszystkie błędy wynikają z braku wystarczającej wiedzy i doświadczenia u stylistek. Jak więc wybrać salon, w którym przedłużymy rzęsy? Obowiązkowo przed wizytą powinnyśmy obejrzeć zdjęcia miejsca, do którego zamierzamy iść. Chodzi przede wszystkim o zdjęcia przedstawiające prace stylistek (warto zwrócić uwagę, czy wszystkie zdjęcia są zrobione w mniej więcej jednym stylu, wtedy jest gwarancja, że te prace zostały wykonane przez stylistki tego salonu. By wizyta nie zakończyła się dużym rozczarowaniem (efekt końcowy przedłużania jest zupełnie inny, niż ten, o którym marzyłyśmy), warto wybrać najbardziej odpowiadające nam zdjęcie (z zamieszczonych na Facebooku czy Instagramie danego studia) i pokazać je stylistce.

Ważne! Jeżeli po zabiegu pojawiły się jakiekolwiek niekomfortowe odczucia, najlepiej zadzwonić do stylistki i dowiedzieć się, jaka może być tego przyczyna.