Na czym polega efekt aureoli?

Zjawisko zwane "efektem aureoli" lub "efektem halo" jest opisywane w literaturze co najmniej od kilkudziesięciu lat. Jednym z pionierów XX-wiecznej psychologii, który scharakteryzował to zjawisko, był Edward Thorndike - amerykański psycholog, który zasłynął z nowatorskich badań dotyczących zachowań zwierząt. Thorndike był przedstawicielem behawioryzmu, czyli nurtu w psychologii, który zachowanie człowieka i zwierząt opisywał w kontekście reagowania na określone bodźce. 

Na przestrzeni kolejnych dekad efekt aureoli znalazł się w centrum zainteresowań psychologów społecznych. Stało się tak między innymi z tego powodu, iż efekt ten dotyczy każdego z nas, w mniejszym lub większym stopniu wpływając na nasze postrzeganie innych ludzi.

Jak scharakteryzować to psychologiczne zjawisko? Ogólnie rzecz biorąc, efekt aureoli polega na automatycznym przypisywaniu człowiekowi określonych cech osobowościowych (pozytywnych lub negatywnych) w oparciu o pierwsze wrażenie, jakie ta osoba w nas wywołała. Efekt aureoli bywa określany jako podstawowy błąd atrybucji, który jest efektem automatycznego przetwarzania informacji. Pojęcie "podstawowego błędu atrybucji" w psychologii społecznej zostało rozpowszechnione za sprawą Lee Rossa. Efekt aureoli, obok tzw. efektu pierwszeństwa czy błędu łagodności, jest właśnie jedną z podstawowych odmian błędu atrybucji.

Przeczytaj także: Czy dotknął cię "Syndrom Kasandry"? Sprawdź, na czym polega ten kompleks

Jak dochodzi do powstania efektu halo?

Jak powstaje efekt halo? Dlaczego tak łatwo mu ulegamy? Efekt aureoli w ocenianiu rodzi się na gruncie pierwszego wrażenia, jakie wywołuje w nas drugi człowiek. W momencie, gdy jakaś pozytywna lub negatywna cecha danej osoby sprawia, że zaczynamy przypisywać tej osobie również inne, niedostrzeżone wcześniej właściwości, wówczas ulegamy efektowi aureoli. Istotą tego zjawiska jest więc dokonywanie pewnych generalizacji i uogólnień w oparciu o pierwsze wrażenie. Drugiemu człowiekowi przypisujemy względnie stałe cechy wewnętrzne na podstawie jednostkowego, subiektywnego doświadczenia, o określonym zabarwieniu emocjonalnym.

Efekt halo jest zjawiskiem powszechnym. Występuje u różnych ludzi niezależnie od ich poglądów, wykształcenia czy zajmowanej pozycji społecznej. Z tego względu stanowi ono poważne wyzwanie dla współczesnej psychologii, która z jednej strony usiłuje szczegółowo zbadać i opisać to zjawisko, a z drugiej wskazać, w jaki sposób można minimalizować skutki związane z uleganiem tej tendencji. 

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na fakt, iż efekt halo może występować w dwóch postaciach. W zależności od tego, czy drugiemu człowiekowi przypisujemy pozytywne, czy też negatywne cechy, mamy do czynienia z tak zwanym anielskim efektem halo albo szatańskim efektem halo. Oto przykłady, które obrazują efekt halo w tych dwóch postaciach.

To Cię może zainteresować: Syndrom TATT: czym się objawia syndrom, na który cierpi 11 mln Polaków

Szatański efekt halo - przykłady

Szatański efekt halo (zwany niekiedy także "efektem Golema") jest zniekształconym postrzeganiem innej osoby wskutek negatywnego pierwszego wrażenia. W tym wypadku wyrabiamy sobie na temat innej osoby negatywną opinię, przypisując jej liczne wady, które w sposób automatyczny wiążą się z naszym wstępnym doświadczeniem. Kiedy mamy do czynienia z taką sytuacją?

Jeśli ktoś zrobi na nas fatalne pierwsze wrażenie - np. pojawi się na rozmowie kwalifikacyjnej o pracę w nieschludnym ubraniu - to automatycznie postrzegamy taką osobę w negatywnym świetle. Mamy przy tym skłonność do wyolbrzymiania jej wad i niedostrzegania pozytywnych cech jej osobowości.

Przykładowo, jeśli w naszej ocenie drugi człowiek sprawia wrażenie osoby niekulturalnej, to automatycznie będziemy skłonni przypisywać mu również inne negatywne cechy. Zbyt pochopne wydawanie opinii na temat drugiej osoby nie jest w tym wypadku uzasadnione - nasza opinia bazuje bowiem przede wszystkim na pierwszym wrażeniu i jest wyrazem tendencyjnego postrzegania tej osoby. 

Anielski efekt halo - przykłady

Anielski efekt halo to w zasadzie odwrotność omówionego wyżej efektu Golema. Jeśli ktoś sprawi na nas dobre pierwsze wrażenie, to często mamy automatyczną skłonność doszukiwać się w tej osobie innych pozytywnych cech osobowościowych. Anielski efekt halo (lub też "efekt Galatei") występuje w różnych sytuacjach życia codziennego i jest częstym towarzyszem relacji międzyludzkich.

Zwykle, gdy spotkamy osobę uśmiechniętą, dobrze ubraną i komunikatywną, to automatycznie przypisujemy jej dodatkowe cechy, dzięki którym zyskuje ona w naszych oczach. I tak na przykład punktualność bierzemy za przejaw wysokiej kultury, a schludny ubiór i umiejętność konwersacji wiążemy z inteligencją, dobrymi manierami, uczciwością czy przyjaznym usposobieniem. Podobnie jak w przypadku szatańskiego efektu halo, nie mamy w danym momencie podstaw, by wydawać tak daleko idące wnioski na temat drugiego człowieka. Ulegamy jednak tej skłonności, zaspokajając tym samym nasze naturalne potrzeby poznawcze i społeczne.

Jak nie poddawać się efektowi aureoli?

Wyrabianie sobie opinii na temat innych ludzi jest głęboko zakorzenione w ludzkiej naturze. Umiejętność szybkiej oceny drugiego człowieka w oparciu o pierwsze wrażenie mogła sprzyjać budowaniu relacji społecznych, a przez to być jednym z czynników istotnych z punktu widzenia przetrwania naszego gatunku.

Efekt aureoli ma dwa oblicza. Bazuje on na naszych naturalnych skłonnościach. Często jest wynikiem cech osobowościowych - np. osoby pesymistyczne, mniej ufne wobec innych ludzi mogą łatwiej ulegać szatańskiemu efektowi halo. Z drugiej strony ludzie bardziej towarzyscy i beztroscy są w sposób szczególny narażeni na anielski efekt halo, w ramach którego zbyt łatwo doszukujemy się w innych cech pożądanych z punktu widzenia relacji społecznych. 

Jeśli chcemy uchronić się przed efektem halo, powinniśmy być świadomi mechanizmów, które stoją za tym zjawiskiem. W relacjach z innymi ludźmi warto stawiać na ostrożność i analizę zachowań, uwzględniającą kontekst sytuacyjny. Gdy w kontakcie z drugim człowiekiem bardzo szybko wyrabiamy sobie jednoznacznie pozytywną bądź negatywną opinię, to zastanówmy się, czy mamy rzeczywiście podstawy ku wydawaniu określonej oceny. Uleganie efektowi halo jest zjawiskiem powszechnym i dotyczy każdego z nas, jednak szybkie reagowanie na zbyt pochopną ocenę może niwelować jej negatywne skutki.

Warto przy okazji pamiętać, że nasza skłonność do ulegania efektowi aureoli wykorzystywana jest na różnych polach i stanowi np. podstawę marketingu. Zjawisko anielskiego efektu halo widać też w relacjach damsko-męskich. Nieprzypadkowo mężczyźni i kobiety chcą dobrze wypaść na pierwszej randce, licząc przy tym na to, iż dobre pierwsze wrażenie zaowocuje w przyszłości.

Przeczytaj także: Nie wierzysz w siebie i nie doceniasz własnych sukcesów? Być może cierpisz na "Syndrom Oszusta" [OKIEM EKSPERTA]