Jennifer Grey pokazała zdjęcie bez filtrów

Jennifer Grey jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. 62-letnia aktorka na swoim Instagramie regularnie zamieszcza posty. Jeden z ostatnich zyskał ogromną popularność, ponieważ Grey pokazała zdjęcie bez filtrów. Obok zamieściła ważne słowa w kontekście akceptacji siebie.

- To ja, bez filtrów. Niedawno obchodziłam urodziny. Miewam różne pomysły na ukrycie mojego wieku i starzenia się. Ale to naturalnie rozwiązania były zawsze na pierwszym miejscu. Jakiś czas temu przyłapałam się na tym, że nie jestem miła dla samej siebie i mam zaniżoną samoocenę. Mój metrykalny wiek podsycił stereotypowe poglądy na temat deprecjonujących wartości - wyznała Jennifer Grey.

Pod zdjęciem pojawiło się mnóstwo komentarzy:

- Wyglądasz pięknie wewnątrz i na zewnątrz.

- Jesteś piękna!

- Oszałamiająca w każdej odsłonie!

- Nawet po tylu latach Patrick Swayze nie zostawiłby Baby stojącej w kącie. Jesteś piękna!

Kim jest Jennifer Grey?

Dla tych, którzy nie wiedzą, kim jest Jennifer Grey postanowiłyśmy przybliżyć filmową sylwetkę aktorki. Jennifer zadebiutowała na deskach Off-Broadwayu w Cherry Lane Theatre w przedstawieniu "Album". Był rok 1980, a Jennifer miała 20 lat. Cztery lata później miała swój debiut filmowy. Zagrała w melodramacie Jamesa Foleya "Buntownik z Eberton". Później była niewielka rola w gangsterskiej opowieści Francisa Forda Coppoli "Cotton Club" z Richardem Gerem. Na drodze do sławy były jeszcze role w dramacie wojennym "Czerwony świt" czy dramacie sportowym z Kevinem Costnerem "Kolarze".

Mając 27 lat Grey zgłasza się na casting do niskobudżetowego musicalu "Dirty Dancing". O rolę ubiegają się również Sarah Jessica Parker i Robin Wright. Ostatecznie rolę dostaje Jennifer, chociaż jest starsza od swojej bohaterki o dziesięć lat. Zresztą budżet filmu nie pozwala na zatrudnienie znanego nazwiska do tej roli.

Jennifer Grey czytając scenariusz odnajduje w tej roli trochę siebie. Dziewczyna z dobrego domu (rodzice Grey byli aktorami) podczas rodzinnych wakacji zakochuje się w starszym od siebie tancerzu. Filmowa Baby zakrada się nocami do pomieszczeń przeznaczonych dla służby, gdzie obserwuje taniec pełen namiętności i pożądania. Dla niewinnej młodziutkiej dziewczyny jest to jak zakazany owoc, którego pragnie skosztować.

Film niespodziewanie osiąga wielki sukces. Produkcja, która mogła nie ujrzeć światła dziennego stała się filmem kasowym. W końcu świat poznał Jennifer Grey.

Sprawdź również:

Tragiczny wypadek w życiu Jennifer Grey

Tuż przed premierą filmu "Dirty Dancing" Jennifer Grey przeżywa traumę, która została z nią na kolejne lata. Jadąc z partnerem Matthew Broderickiem na urlop do Irlandii Północnej mają wypadek. Był mglisty deszczowy dzień. Zderzają się czołowo z samochodem jadącym z naprzeciwka. Podróżowały w nim matka z córką, które w wyniku zderzenia zginęły na miejscu. Broderick został ciężko ranny, a Jennifer doznała niewielkich obrażeń. To wydarzenie zmieniło ją na zawsze.

"Dirty dancing" odnosi sukces, ale Jennifer Grey nie potrafi cieszyć się tym całym sercem.

Nie sposób było łączyć tak głębokiego smutku, poczucia winy osoby ocalałej, ze świętowaniem i radością - mówiła po latach aktorka.

Jennifer Grey rozwiodła się po 19 latach

Jennifer Grey z Matthew Broderickiem była związana od maja 1987 do października 1988. Później była w trzyletnim związku z Williamem Baldwinem, a następnie z dziennikarzem George’em Stephanopoulosem.

21 lipca 2001 wyszła za mąż za Clarka Gregga. 3 grudnia 2001 roku na świat przychodzi córka pary Stella. 

Po 19 latach małżeństwo Jennifer i Clarka kończy się, a para ogłasza rozwód.

- Po 19 latach bycia razem rozstaliśmy się w styczniu, wiedząc, że zawsze będziemy rodziną, która kocha, ceni i dba o siebie nawzajem. Niedawno podjęliśmy trudną decyzję o rozwodzie, ale pozostajemy blisko i jesteśmy ogromnie wdzięczni za całe życie, jakie razem dzieliliśmy, i cudowną córką, która razem wychowywaliśmy. P.S. Płaczemy, publikując to - napisała na swoim Instagramie.

Zobacz także:

W 2010 u aktorki zdiagnozowano raka tarczycy, mimo to, wzięła udział i zwyciężyła w 11 edycji amerykańskiego "Tańca z gwiazdami".

Córka Jennifer Grey: wyglądają jak dwie krople wody

Córka Jennifer Grey i Clarka Gregga - Stella Gregg ma już 22 lata i wyrosła na śliczną dziewczynę. Fani aktorki nie mogą wyjść z zachwytu, jak podobna do mamy jest Stella. Jennifer często zamieszcza zdjęcia swojej jedynaczki na Instagramie. 

- Widziałam, jak przemierza niebezpieczne klify liceum, eksplodując swoją mocą, wyjątkową inteligencją i zdumiewającą głupotą, której czasem nie można się oprzeć – pisała, nawiązując do dojrzewania. "Patrzyłam, jak zdeterminowana dąży do celu, jak wraz z przyjaciółmi radzi sobie z chaosem i niepewnością tego etapu. Jak szykuje się do balu maturalnego, ukończenia szkoły oraz innych, licealnych tradycji i jak kończy ten rozdział dorastając - napisała obok jednego ze wspólnych zdjęć z córką z okazji Dnia Matki.

Czy córka znanych aktorów pójdzie w ślady rodziców?

Jak na razie Stella ma już na swoim koncie pierwsze debiuty. Zagrała u boku taty, Clarka Gregga, w filmie "Agenci T.A.R.C.Z.Y.". Udziela się również społecznie. Trzymamy kciuki za jej karierę.

Przeczytaj również: