Żona prezydenta Francji: Brigitte Macron

Francuska pierwsza dama urodziła się 13 kwietnia 1953 r. w Amiens, jako najmłodsze z sześciorga dzieci Jeana Trogneux. Firma jej ojca zajmowała się produkcją czekolady. Słynęła zwłaszcza z wyrobu wybornych makaroników. 

Brigitte zdała maturę w 1972 roku, osiągając bardzo dobre wyniki ze wszystkich przedmiotów. Następnie podjęła studia na wydziale literatury. Jej praca magisterska dotyczyła zagadnienia miłości dworskiej. 

Po uzyskaniu dyplomu pracowała jako nauczycielka języka francuskiego i łaciny w katolickim liceum - początkowo w mieście rodzinnym, później w Paryżu i Strasburgu. Jej dawni uczniowie wspominają ją jako dobrą, zaangażowaną panią pedagog.

W 1974 r. wyszła za mąż za bankiera André Louis Auzière'a, z którym przeżyła ponad 30 lat. Mają troje dzieci: Sébastiena Auzière'a, Laurence Auzière-Jourdan oraz Tiphaine Auzière. Ostatnie lata ich związku musiały jednak wyglądać burzliwie, gdyż Brigitte zaangażowała się w płomienny romans z przyszłym prezydentem Francji.

Emmanuela Macrona poznała w 1993 r., w trakcie prowadzonych przez siebie warsztatów teatralnych. Chłopak miał wówczas 15 lat, był zatem w wieku jej córki (chodzili nawet do jednej klasy). Emmanuel zainicjował bliższą znajomość, która ostatecznie przerodziła się w prawdziwy związek.

Relacja z niepełnoletnim uczniem wywołała prawdziwy skandal w rodzinie Trogneux - zwłaszcza że w świetle francuskiego prawa można ją było rozpatrywać wręcz w kategoriach kryminalnych.

Pod naciskiem swoich rodziców Emmanuel przeniósł się ostatecznie do Paryża, gdzie ukończył szkołę średnią i zdał egzamin dojrzałości. Nie oznaczało to jednak przerwania kontaktu z Brigitte. Ich związek, mimo przeciwności, nadal kwitł w najlepsze. Spotykali się jednak przy zachowaniu pełnej dyskrecji. 

W 2006 r. Brigitte rozwiodła się ostatecznie z pierwszym mężem. Rok później doszło do jej ślubu z Emmanuelem. Zakazana miłość znalazła zatem swój finał przed ołtarzem. 

Zobacz też: WHIP - to nowe określenie dla dojrzałych kobiet. O co chodzi?

Brigitte Macron w mediach

Brigitte Macron wzbudzała zainteresowanie francuskich mediów na długo przed swoim zamieszkaniem w Pałacu Elizejskim. Jako minister finansów w rządzie Manuela Vallsa, Emmanuel Macron często pojawiał się publicznie w towarzystwie żony. Różnica wieku od początku rzucała się w oczy. Nie przeszkodziło mu to jednak piąć się nadal po szczeblach władzy.

W dniu 14 mają 2017 roku Emmanuel i Brigitte Macron zostali oficjalnie pierwszą parą Republiki Francuskiej. Wyborcy znad Sekwany dowiedli zatem swojego liberalnego podejścia do kwestii światopoglądowych. I jeśli nawet sama prezydentura Emmanuela Macrona budzi społeczne kontrowersje (co nie odróżnia go zresztą od poprzedników), rola Brigitte jako pierwszej damy wydaje się nienaganna. 

Pani Macron energicznie wspierała męża od samego początku jego politycznej kariery, zainicjowanej w roku 2012. Trzy lata później podjęła decyzję o rezygnacji z pracy w szkole, aby całkowicie poświęcić się dbaniu o publiczny wizerunek małżonka. Jego wygraną w wyścigu o najważniejszy urząd w państwie mogła więc uznać za własny, wielki sukces.

Już w początkowych tygodniach sprawowania funkcji prezydenta Emmanuel Macron zapowiedział, że utworzy dla żony Brigitte specjalne stanowisko, co będzie wyrazem jego wdzięczności za pomoc w wejściu na szczyt. Obiecane stanowisko faktycznie powstało, pozwalając pani Macron podjąć szeroko zakrojoną misję społeczną. 

Zgodnie z własnymi deklaracjami, Brigitte Macron stanęła na straży polityki antydyskryminacyjnej. Swoją działalność wpisuje  w szerszy kontekst aktywnego wsparcia dla osób zagrożonych społecznym wykluczeniem (a więc np. niepełnosprawnych). Codzienne zajęcia pomaga jej wypełniać dwóch podległych komisarzy, zaś budżet pierwszej damy wynosi ok. 440 tys. euro rocznie. 

Zobacz też: Pierwsza dama Francji padła ofiarą botox shamingu?

Brigitte Macron o mężu

Prezydent Francji i jego żona regularnie goszczą na łamach prasy kolorowej całego świata. Dziennikarze skrupulatnie odnotowują ich wspólne delegacje, urlopy czy nawet spacery. Nic w tym dziwnego: takie harmonijne połączenie młodości z dojrzałością nie zdarza się zbyt często. Zwłaszcza w polityce. 

Brigitte Macron chętnie wypowiada się na temat męża, nie stroniąc przy tym od podgrzewających atmosferę dwuznaczności. Pani prezydentowa lubi na przykład wymieniać ze znaczącym uśmiechem aktywności, w jakich Emmanuel zawsze jej imponował. A jest ich ponoć naprawdę sporo.

Małżonkowie podkreślają jednak zgodnie, że seks zaczęli uprawiać dopiero wówczas, gdy Emmanuel ukończył 18 lat. W ten sposób odpierają ataki ze strony niektórych mediów, widzących w Brigitte pedofilkę. 

Należy zresztą podkreślić, że francuska pierwsza dama cieszy się niesłabnącą popularnością w społeczeństwie - może wręcz większą niż mąż, którego kolejne poczynania spotykają się z niezadowoleniem wielu grup pracowniczych. Brigitte stara się trzymać z dala od głównego nurtu polityki. Jak sama twierdzi, jej wpływ na pracę Emmanuela jest bardzo znikomy. 

Sympatia dla pani Macron wynika zapewne poniekąd z lojalności, jaką obdarza ją własna rodzina. Tiphaine, córka Brigitte z pierwszego małżeństwa, udzieliła jakiś czas temu zaskakującego wywiadu, w którym przyznała, że związek matki z Emmanuelem Macronem od początku ją fascynował. Jej zdaniem, taka miłość zdarza się niezwykle rzadko. Wyznania tego rodzaju niewątpliwie przyczyniają się do utrzymania pozytywnego wizerunku Brigitte Macron wśród Francuzów.

Prezydent Francji z żoną zdążyli już także stać się bohaterami kultury masowej. W ostatnich latach ukazało się kilka książek poświęconych ich wyjątkowej relacji, w tym co najmniej jedna o charakterze nieautoryzowanym. Takie publikacje - choć słusznie posądzane o wywoływanie taniego skandalu - niemal zawsze podnoszą ciśnienie zarówno czytelnikom, jak i samym bohaterom.

Brigitte Macron doczekała się również filmu dokumentalnego na swój temat, zatytułowanego Francuska opowieść. W ostatnim czasie jej obecność w mediach jest jednak ograniczona, gdyż pierwsza dama zmaga się ponoć z kłopotami zdrowotnymi.

Zobacz też: Brigitte Macron szczerze o seksie z mężem. Nie owija w bawełnę