Edyta Górniak to bardzo wrażliwa artystka, która łatwo się wzrusza. Wokalistka w przeszłości już nie raz publicznie dawała upust swoim emocjom. Internauci do dziś wspominają m.in. facebookowe nagranie wideo z 2009 roku, na którym zapłakana piosenkarka dzieli się swoim bólem po śmierci dawnego menedżera, Wiktora Kubiaka. W czwartek 4 czerwca fani wykonawczyni hitu "Król" znów byli świadkami wybuchu jej żalu i smutku. W trakcie wczorajszej transmisji na żywo na Instagramie Edyta Górniak drżącym głosem opowiedziała o swojej aktualnej kondycji psychicznej, która niestety nie jest dobra.

WIDEO

player placeholder

Edyta Górniak płacze na Instagramie

Podczas instragramowego live'a Edyta Górniak zwróciła kamerę na malowniczy widok zachodzącego nad jeziorem słońca. W tle można było usłyszeć nastrojową muzykę. Pomimo tego, że artystka nie pokazała swojej twarzy, wyraźnie było słychać, że płacze.

- Dzisiaj mam trochę gorszy czas. Może jutro też. Może pojutrze też. Może za 10 dni też. Może za 10 lat, ale się podniosę, bo przecież już z tylu rzeczy się podniosłam. Z tego się też podniosę - wyznała Edyta Górniak swoim obserwatorom na Instagramie.

Zobacz także

- Gdzie jestem? Sercem w piekle, a geograficznie jestem niedaleko Krakowa - zdradziła.

Na pytania o przyczynę swojego mocno obniżonego nastroju piosenkarka odpowiedziała bardzo ogólnie.

- Co się stało? A takie różne historie życiowe. Konfiguracje różne międzyludzkie - powiedziała tajemniczo.

Widząc pełne niepokoju reakcje widzów instagramowej transmisji, artystka postanowiła ich uspokoić.

- Wiem, że nie można myśleć źle, ale od wczoraj pozwalam sobie poddać się, ale podniosę się. Nie martwcie się o mnie (...) Mam dużo siły, tylko chwilowo ta szuflada z odpornością i z siłą jest poza zasięgiem. Jest offline - wyjaśniła.

Rozemocjonowana Górniak zdecydowała się także zwrócić bezpośrednio do swoich wiernych fanów.

- Czuję was w sercu, bardzo mocno was czuję. Przez cały dzień, aż do wieczora. Dopóki żyję. A myślę, że potem też. Myślę, że niektórzy będziecie czuli (...) Bardzo was kocham. Bardzo za wami tęsknię. Bardzo się o was martwię. Chciałabym, żebyście byli szczęśliwi po prostu. Tylko tyle - oznajmiła.

Edyta Górniak o kryzysie i Bogu

Wokalistka otwarcie przyznaje, że w tych trudnych dla siebie i świata chwilach szuka oparcia w duchowości i wierze.

- Panie Boże, czuwasz nad nami. Dziękuję, dziękuję, dziękuję w imieniu ludzkości. W moim własnym. Proszę, nie opuszczaj nas -

- Życzę wam spokojnego wieczoru. Harmonii między duszą a ciałem, wiary, nadziei, poczucia bezpieczeństwa, bliskości ze źródłem, z którego pochodzimy. To jest czas na przebudzenie, rozjaśnienie umysłu. Tak, Bóg jest z nami. Przypomnijcie mu, jak bardzo go czujecie i jak bardzo jesteście wdzięczni za życie. Będzie mu miło na pewno. Do zobaczenia aniołki. Wracam do domu - dodała na koniec.

Później na Instagram Story gwiazdy pojawił się jeszcze krótki wpis.

- Kiedy tylko uznasz Ojcze Niebieski, że chce wezwać mnie do siebie, będę gotowa, Twoja córka - czytamy.

Zachowanie Edyty Górniak na Instagramie jest o tyle zaskakujące, że jeszcze kilka dni temu w wywiadach piosenkarka podkreślała, że okres społecznej izolacji znosi bardzo dobrze, ciesząc się odpoczynkiem i wytchnieniem od obowiązków zawodowych i ciągłych podróży.

Miejmy nadzieję, że samopoczucie gwiazdy szybko ulegnie znacznej poprawie.