USA: Zwolennicy Donalda Trumpa wdarli się do Kapitolu. Zginęły 4 osoby

To miała być tylko formalność i kolejny etap zatwierdzenia wyboru Joe Bidena na 46. prezydenta USA. Posiedzenie musiało jednak zostać przerwane. Dlaczego? W tym czasie Donald Trump, na spotkaniu w stolicy ze swoimi zwolennikami, wezwał ich w swojej żarliwej przemowie, do bojkotu wyniku wyborów.

„Demokraci ukradli te wybory, a ja jestem najlepszym prezydentem w historii USA”, mówił Donald Trump.

Na reakcję rozwścieczonego tłumu protestujących nie trzeba było długo czekać, a to, co stało się chwilę potem, można określić już tylko słowem „chaos”. Zwolennicy prezydenta Donalda Trumpa zareagowali natychmiastowo. Najpierw z okrzykami, flagami i hasłami wezwania do bojkotu wyborów, wtargnęli na schody Kapitolu, a następnie część z nich wdarła się do środka budynku, siejąc tam zniszczenie. Zdjęcia, które wypływają z wnętrza Kapitolu są szokujące (znajdziesz je w naszej GALERII). 

Zobacz też:

Donald Trump skompromitowany. Nielojalny były pracownik odkrył jego wielką tajemnicę. Będzie skandal?

WSZYSTKIE ŻONY DONALDA TRUMPA - zobacz, kto był na oficjalnej liście jego podbojów

Najczęstszym pytaniem w tej sprawie jest to, jak stało się możliwym wtargnięcie tłumu protestujących do jednego z najpilniej chronionych miejsc w Stanach i "serca demokracji"?  Okazuje się, że ochrona budynku nie spodziewała się takiego obrotu spraw i nie przewidziała potrzeby wsparcia policji. Protestujący mieli więc ułatwione zadanie – straż budynku nie mogła poradzić sobie z tak licznym tłumem. Efektem braku wystarczającej ochrony Kapitolu są liczne zniszczenia i 4 ofiary śmiertelne. Burmistrz Waszyngtonu, Muriel Bowser, ogłosiła również godzinę policyjną.

Dymisję z efektem natychmiastowym złożyła Stephanie Grisham, szefowa personelu Melanii Trump i była rzeczniczka Białego Domu oraz Sarah Matthews z biura prasowego i  Anna Cristina Niceta, która odpowiadała za organizacje spotkań.

USA: Zwolennicy Donalda Trumpa wdarli się do Kapitolu. Zginęły 4 osoby

„Sceny chaosu w Kapitolu nie pokazują prawdziwej Ameryki. Nie reprezentują tego, kim jesteśmy. To, co widzimy to niewielka grupa ekstremistów podporządkowanych bezprawiu. (...) To jest chaos. Musi się to skończyć. Teraz.”, zaapelował prezydent-elekt, Joe Biden.

Zobacz też: Narcyzm, seksizm i zakłamanie. Bratanica Donalda Trumpa wydaje książkę o wuju: "To potwór"

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez CNN (@cnn)

Opinię na temat zamieszek w Waszyngtonie wyraził tez na Twitterze, Andrzej Duda:

"Wydarzenia w Waszyngtonie to wewnętrzna sprawa Stanów Zjednoczonych, które są państwem demokratycznym i praworządnym. Władza zależy od woli wyborców, a nad bezpieczeństwem państwa i obywateli czuwają powołane do tego służby. Polska wierzy w siłę amerykańskiej demokracji."