Sylwia Chutnik:"Gdyby to ode mnie zależało, to Nobla dostałyby kobiety z Białorusi"

Kobiety pokazują swoją siłę na Białorusi i w geście sprzeciwu wobec sfałszowanych wyborów prezydenckich biorą udział w pokojowych protestach: ubrane w kolory narodowej flagi, z naręczami kwiatów lub w papierowych koronach. Nie powstrzymują ich nawet OMON i wojska wewnętrzne, które od kilku dni brutalnie pacyfikują pokojowe manifestacje, z pozwoleniem na użycie w tym celu ostrej amunicji. Ich odwaga onieśmiela cały świat. 26 września, w sobotę, przeszedł kolejny taki protest. Podczas jego pokojowego przebiegu zatrzymano ok. 100 kobiet, wśród nich dziennikarki niezależnych mediów oraz legendarną już 73-letnią Ninę Bahinską, weterankę białoruskich prodemokratycznych protestów.

Zobacz też:Białoruś. Kobiety formują żywe łańcuchy na ulicach Mińska. „Biały protest” już przeszedł do historii

Sylwia Chutnik opublikowała na swoim Instagramie zdjęcie, z jednego z takich protestów, które odbywają się nieprzerwanie od 9 sierpnia. Ta fotografia na pewno zapisze się w historii świata. Na zdjęciu widać zatrzymaną przez funkcjonariuszy kobietę, która spokojnie wypala papierosa, a jej gest wskazuje, że proponuje go nawet jednemu z policjantów. Bije z niej wielki spokój i odwaga, którą mogłaby obdzielić pół Unii Europejskiej.

"Gdyby to ode mnie zależało, to Pokojową Nagrodę Nobla dostałyby kobiety z Białorusi. Tymczasem moje koleżanki zostały skazane do 10 dni aresztu. Wczoraj przesłałam dwa pierwsze przelewy. Wciąż zgłaszają się do mnie osoby, które chcą wpłacić pieniądze. Na przykład koło emerytek - wzruszenie! Na razie czekamy na dalszy rozwój sytuacji. Za wszystkie miłe słowa i realną pomoc dziękuję!
Kiedy zobaczyłam dziś rano to zdjęcie zrozumiałam, że Łukaszenka po prostu nie ma szans.", napisała pod zdjęciem Sylwia Chutnik.

Pod zdjęciem butnej protestującej Białorusinki pojawiło się masę zachwytów i słów otuchy dla kobiet z Białorusi. My też trzymamy za Was kciuki! Oby nowa zmiana miała twarz kobiety!

"Powinnyśmy się od Białorusinek uczyć jak być Siostrami, to jest niesamowite co One robią. Popłakałam się patrząc na to zdjęcie. W tej Dziewczynie jest taka siła, moc, która rozpieprzy ten „system”., napisała jedna z obserwatorek. 

"Ta mina mówi wszystko. badass"

To zdjęcie przejdzie do historii: kim jest bohaterka zdjęcia?

Dziennikarz Krytyki Politycznej, Sławomir Sierakowski, na fejsbukowym profilu wyjaśnił, kim jest bohaterka tego kultowego zdjęcia, które rozeszło się w sieci z prędkością światła.

"Dziennikarze serwisu Euroradio dotarli do dziewczyny z papierosem ze zdjęcia (w jednym z moich poprzednich postów), które stało się już słynne. Nazywa się Jana i jest motocyklistką (motocykliści i motocyklistki biorą aktywny udział w protestach i ich zorganizowane przejazdy przez miasta są jedną z form protestu).

Gdy milicjanci zabrali się do jej aresztowania, odepchnęła ich i powiedziała, że pójdzie sama. Zapaliła papierosa, bo wiedziała, że w najbliższym czasie nie będzie mogła. Przy okazji nie omieszkała zakpić z władzy proponując sztachnięcie się jednemu z prowadzących ją do milicyjnej suki.

Spędziła noc w areszcie. Akrestina była już przepełniona, więc trafiła do Żodiny. Następnego dnia została oskarżona o napaść na milicjanta, podobnie jak cztery inne dziewczyny.

I tak dzielny major Liubimow przeżył atak pięciu kobiet, w tym jednej już sławnej."