Ashley Graham pokazała, jak wygląda jej ciało po ciąży - rozstępy, cellulit, waga w górę

Ashley Graham od lat związana jest z ruchem body positive, pokazując, że sukces nie zależy od rozmiaru, który nosisz. To ona jako jedna z pierwszych modelek plus size pojawiła się na okładkach prestiżowych magazynów, chodziła w wybiegach największych projektantów mody i podpisywała milionowe kontrakty reklamowe z największymi wyjadaczami w branży fashion czy beauty. Mimo wielu spektakularnych sukcesów na swoich koncie, Ashley Graham też zdarzają się chwile zwątpienia.

Ashley Graham, która na początku tego roku została mamą, przyznała, że choć pokazywała w social mediach, jak zmieniło się jej ciało po ciąży, wcale nie przychodziło jej to łatwo. Rozstępy czy wzmożony cellulit to zmiany, które – jak przyznaje modelka – trudne były dla niej do zaakceptowania. Momentem przełomowym okazała się sesja zdjęciowa promująca najnowsze modele kostiumów kąpielowych Swimsuits For All.

- Przytyłam. Mam rozstępy i na początku naprawdę musiałam porozmawiać sama ze sobą. Powiedziałam sobie: dobra, nowe ciało, nowy sposób myślenia. Ale po tej sesji zdjęciowej poczułam się wzmocniona, ponieważ pomyślałam: Wyglądam dobrze. Czuję się dobrze – zdradza na swoim profilu na Instagramie Ashley Graham, opisując sesję.

Kostium kąpielowy dla kobiet plus size - Ashley Graham prezentuje najnowsze modele

Na prezentowanych przez modelkę fotografiach pojawiły się nowe modele kostiumów kąpielowych marki Swimsuits For All, która specjalizuje się w plażowych kolekcjach dla kobiet w większych rozmiarach.

- W tych bikini czuję się świetnie – zapewnia Ashley Graham, prezentując kolorowe bikini w rajskie kwiaty. Na ich tle ciało modelki plus size, ciało matki, ciało nieidealne, ale piękne.

Zobacz też: Aktywistki body positive doświadczają hejtu. "Jesteś zbyt szczupła. Nie lubisz już swojego ciała?"

Ashley Graham podjęła trudną decyzję - ciało bez retuszu

- W trakcie sesji zdjęciowych często padają pytania o to, czy chcę wyretuszować moje niedoskonałości – opowiada dalej Ashley Graham. – Podczas ostatniej sesji odpowiedziałam: „Nic nie chcę retuszować – oprócz samego tła zdjęcia. Chcę, żeby ludzie zobaczyli, kim naprawdę jestem, ponieważ każdy ma swoją historię do opowiedzenia – podsumowała modelka.

W filmie, który opublikowała na swoim Instagramie, Ashley Graham dodaje również, że rozmawiała z wieloma kobietami, które wciąż mają problem z samoakceptacją i pewnością siebie.

- Każda z nas ma w sobie chociaż jedną taką rzecz, którą opinia publiczna radziłaby zakryć. Dlatego właśnie postanowiłam odkryć swoje rozstępy. Dumnie je pokazuję.

Zobacz też: Wałki, fałdki, motylki - nie lubisz tych części ciała? Ona twierdzi, że są piękne!