Paris Jackson przerywa milczenie

Po premierze kontrowersyjnego dokumentu o Michaelu Jacksonie, media głośno rozpisywały się o pogarszającym się stanie psychicznym jego córki - Paris Jackson.

20-letnia córka Jacksona rzekomo doświadczyła głębokiego załamania, a nawet zdecydowała się na terapię w zamkniętym zakładzie. 

Paris Jackson po tych doniesieniach postanowiła przerwać milczenie i odniosła się do wszystkich plotek na swój temat i na Twitterze w ostrych słowach powiedziała co o tym myśli. "Proszę was, zrezygnujcie z tego. Jest dużo ciekawszych rzeczy do opisania. Czyny mówią głośniej niż słowa. Więc jeśli moje działania dowodzą, że twoje słowa są błędne, to po co ciągniesz to gów***? To jest żałosne. Będę się za was wszystkich modlić".

Córka Michaela Jacksona podkreśliła, że nie będzie milczeć, kiedy niesprawiedliwie atakowana jest jej rodzina. 

Mam taki sam kompas moralny, jak mój ojciec, ale nie taki sam poziom cierpliwości. Będę walczyła o miłość i pokój w ten sam sposób, ale jestem bardziej napędzana agresją. Nie siedzę bezczynnie, gdy widzę niesprawiedliwość, zwłaszcza, gdy jest ona skierowana w moją rodzinę. Pieprzyć ten hałas. - nie wytrzymała Paris Jackson.

Paris zaznaczyła, że nie ma zamiaru tolerować kłamstwa, które szerzy się na masową skalę. "Gdzie jest twój honor? Czy znasz znaczenie tego słowa?" - pyta w swoim wpisie na Twitterze.

"Palę trawkę JEDEN raz i nagle jestem narkomanką, która potajemnie wyszła za mąż, zaszła w ciążę i być może ma penisa. Mam pracę. Mam psy. Mam określoną porę na sen. Pier*** się" - pisze ostro córka Jacksona.

"Leaving Neverland" - film, który obnażył prawdę o Jacksonie

Po premierze filmu "Leaving Neverland" w styczniu na Festiwalu Filmowym Sundance, nie cichną dyskusje na temat prawdziwej twarzy króla popu. 4-godzinny film "Leaving Neverland" wyciąga na światło dzienne to, co dotychczas udawało się ukrywać – dwaj mężczyźni: Wade Robson i James Safechuck którzy wcześniej twierdzili, że nie doświadczyli przemocy ze strony piosenkarza, w filmie ujawniają prawdę.

"Miałem 7 lat. Michael spytał mnie: chciałbyś z rodziną przyjechać do Neverland? To była wyjątkowa przygoda, niemożliwa do porównania z niczym innym".

"To było jak sen, a kumplowanie się z Michaelem było naprawdę łatwe – on był jak rówieśnik. Był cudownie miły, opiekuńczy, przyjacielski – łatwo było uwierzyć, że chodziło tylko o to. Powiedział, że gdyby ktokolwiek się dowiedział o tym co robimy, obaj poszlibyśmy do więzienia na zawsze. Zbyt długo o tym milczałem." - mówią bohaterowie filmu "Leaving Neverland".

Rodzina Jacksona zarzuca producentom skrajną jednostronność: nikt z najbliższej rodziny nie został poproszony o wypowiedź do filmu. 

Jeśli nie zdążyliście obejrzeć "Leaving Neverland" w kinach, to macie okazję zrobić to na HBO GO, który krótko po premierze filmu w kinach udostępnił go na platformie internetowej.