Ola Kwaśniewska w ciąży?

Właśnie takie pytania co jakiś czas pojawiają się na portalach plotkarskich, które każdego dnia aż proszą się o tego typu newsy. Jednak nawet gdyby Aleksandra Kwaśniewska była w ciąży, to nie wygląda na osobę, która od razu pobiegłaby z tą informacją do mediów. Wprawdzie córka byłego prezydenta udziela się w mediach społecznościowych, to razem z mężem Kubą Badachem pokazują, to co chcą pokazać i szerokim łukiem omijają ścianki.

W połowie lipca ponownie zawrzało i wszyscy zastanawiali się, czy Ola Kwaśniewska jest w ciąży, po tym, jak gwiazda zamieściła na Instagramie zdjęcie, na którym Internauci dopatrzyli się, że trzyma rękę na brzuchu. "Ręka na brzuszku? Czyżby coś było na rzeczy?" - dopytywali w komentarzach. Serwis Plejada postanowił rozwiać wątpliwości i skontaktował się z celebrytką. "Nawet nie zwróciłam uwagi, wrzucając to zdjęcie, że trzymam się na nim za brzuch" - odpowiedziałą wyraźnie zaskoczona Kwaśniewska.

Wychodzę z założenia, że życie prywatne z nazwy nawet jest "prywatne" i uważam, że nie mam potrzeby, żeby wzbudzać jakieś specjalne emocje i je podsycać. Wolałabym, żebym to ja decydowała o tym w jaki sposób, kiedy i komu przekazuję informacje ze swojego życia prywatnego i żeby to w żaden sposób nie było ode mnie wymuszane - dodała.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#chwilawytchnienia #pomiędzy #graniemlamomnapiszczałce #idzierganiemponczo

Post udostępniony przez Tak Zwana Kwaśniewska (@aleksandraleksandrowna) Lip 23, 2020 o 4:47 PDT

Ola Kwaśniewska w punkt odpowiedziała Internautce na pytanie o ciążę

Internautki obserwujące konto Oli Kwaśniewskiej na Instagramie co jakiś czas dopytują gwiazdę o dzieci i nie mają oporów wyrażać swoich opinii na ten temat. "Tyle lat razem i bez dzieci!" - napisała ostatnio jedna z obserwujących. Kwaśniewska postanowiła wprost jej odpowiedzieć "To jeszcze nic. Niektórzy do końca życia nie są w stanie wyhodować mózgu".

My pytamy: Co mają odpowiadać kobiety, które ciągle są pod obstrzałem i muszą na każdym kroku zmagać się z tego typu pytaniami?

"No, już najwyższa pora na dziecko. Kiedy w końcu?", "Macie jakiś problem z zajściem w ciążę?, "My już drugie, a u was ciągle nic?" - to najczęstsze pytania, które słyszymy z ust babć, ciotek, znajomych. Jak na nie reagować? Czy się nimi przejmować? Można by odpowiedzieć, że należy przejść obok nich obojętnie, ale nie zawsze się da i nie każdy to potrafi. Ważne, żeby podkreślić, że nie są to tylko pytania kierowane do kobiet. Również mężczyźni muszą się z nimi zmagać, chcociażby w gronie swoich kolegów, którzy niby w żartach, ale nie są w stanie trzymać języka za zębami.

Historie kobiet, które musiały mierzyć się z tego typu naciskami społecznymi opisała nasza ekspertka w artykule "Wszystkie matki muszą być kobietami, ale nie wszystkie kobiety muszą być matkami" [OKIEM EKSPERTA]

A my apelujemy do wszystkich o delikatność w takich tematach i wyczucie. Pamiętajmy, że nasze jedno nieprzemyślane zdanie może być raniące dla drugiej osoby.

Przeczytaj także: Aleksandra Żebrowska szczerze o poronieniach: "Jestem w siódmej ciąży". Jej słowa poruszają