Kremy do rąk na zmarszczki i przebarwienia?

Tak – i to wcale nie jest przesada. Podczas gdy o skórę twarzy, szyi czy dekoltu dbamy niemal z obsesyjną dokładnością, dłonie często pozostawiamy niemal bez pielęgnacji, przypominając sobie o kremie do rąk dopiero wtedy, gdy skóra zaczyna się przesuszać i pękać. Tymczasem to właśnie w tym miejscu jest narażona na największe szkody. Po pierwsze, dłoni nie zasłaniamy prawie nigdy – a to oznacza, że przez cały czas oddziałuje na nie promieniowanie UV. Charakterystyczne przebarwienia, określane często jako „plamy starcze” to dziś nie tylko problem naszych babć, ale również 30-sto i 40-latek, które nie zapewniły dłoniom odpowiedniej ochrony. Po drugie, ciągłe mycie i dezynfekcja rąk nieustannie zmywają ze skóry jej naturalną barierę ochronną złożoną z tłuszczu i wody. To powoduje, że dłonie wciąż są suche.

Nie sprzyja im też okres zimowy, z niskimi temperaturami i wszechobecnym ogrzewaniem. W tak trudnych warunkach skóra wymaga znacznie więcej niż zapychających, glicerynowych kremów, które działają jedynie doraźnie. Nie wystarczy tu ładnie pachnący krem, który zostawi na naskórku wygładzającą warstewkę. Potrzebna jest głęboko odżywiająca, regenerująca pielęgnacja przeciwstarzeniowa, która zmniejszy suchość, wygładzi zmarszczki i rozjaśni przebarwienia. W jakich kremach do rąk znajdziecie taką formułę?

Krem do rąk IOSSI dla ekstremalnie suchej skóry

Jeśli twoja skóra jest tak sucha, że dosłownie „trzeszczy” i pęka w szwach przy najmniejszym geście, samo nawilżenie nie wystarczy. Trzeba pamiętać, że popularne nawilżacze, takie jak gliceryna (która jest podstawą większości kremów do rąk), pantenol, czy kwas hialuronowy to składniki, które działają przede wszystkim powierzchniowo. A to często za mało, żeby naprawdę pomóc suchym dłoniom. Taka skóra potrzebuje zdecydowanie bogatszego składu, pełnego witamin i antyoksydantów, a także naturalnych olejów, które dogłębnie ją odżywią i zregenerują.

Aksamitna kuracja do rąk polskiej marki IOSSI była moim odkryciem podczas pierwszego lockdownu. Mojej skórze, przeraźliwie suchej od ciągłego mysia i dezynfekcji, nie pomagało nic. Dopiero ten kosmetyk przywrócił jej miękkość i komfort. Obłędnie pachnący krem to prawdziwa bomba witamin i antyoksydantów. Formuła na bazie oleju z pestek moreli, ekstraktu z borówki i pomarańczy przynosi skórze natychmiastową ulgę i przywraca naturalną warstwę ochronną, która zapobiega utracie wody. Zawarte w nim estry oleju z pestek granatu uelastyczniają naskórek i dogłębnie go nawilżają. Witamina C i niacynamid neutralizują wolne rodniki, rozjaśniają skórę i spowalniają procesy starzenia. No i ten zapach! To jeden z najlepszych kremów do rąk, jaki trafił w moje ręce.

Zobacz też: Jakie składniki w kremach do rąk naprawdę nawilżają suchą skórę?

Krem do rąk UrbanProtect Recovery Casmara

Ten krem do rąk to prawdziwy kombajn na zmarszczki, przebarwienia i inne oznaki starzenia, jakie mogą pojawić się na skórze dłoni. Po pierwsze: jest inteligentny! Jego formuła sama znajduje najbardziej uszkodzone miejsca i regeneruje je, wzmacniając jednocześnie barierę ochronną skóry. Olejek z owoców Marakui regeneruje skórę właściwą, stymulując kluczowe markery, takie jak kolagen, elastyna, czy proteoglikany. Po drugie: chroni przed promieniowaniem UV, a także niebieskim światłem, zapobiegając fotostarzeniu i powstawaniu przebarwień. A jeśli już je zauważyłaś, krem działa depigmentacyjnie, delikatnie wyrównując koloryt. Zawartość niacynamidu i witaminy E neutralizuje wolne rodniki, chroni przed fotostarzeniem i spowalnia procesy starzenia się skóry. To pielęgnacja skrojona na miarę potrzeb wszystkich mieszkanek dużych miast.

Krem do rąk dla skóry dojrzałej D’Alchemy Spectacular Hand Therapy

Ten krem rozpieszcza dłonie tak jak wszystkie produkty tej luksusowej polskiej marki. Kosmetyki D’Alchemy mają dwa znaki rozpoznawcze: pierwszym jest niesamowity zapach, drugim: bogata formuła, która dosłownie „karmi” i rozpieszcza skórę. Zwłaszcza tę suchą. Naturalne hydrolaty, m.in. z róży damasceńskiej i oczaru, oraz oleje roślinne głęboko ją odżywiają, pozostawiając na powierzchni delikatny film ochronny, który zapobiega zbyt szybkiej utracie wody. Oleje działają regenerująco, wygładzając, odżywiając i odbudowując naskórek. Obecne w roślinnych ekstraktach antyoksydanty działają przeciwstarzeniowo, spowalniając procesy starzenia skóry.

Krem do rąk na przebarwienia: Bioderma White Objective

Jak sama nazwa wskazuje, jego głównym zadaniem jest rozjaśnianie przebarwień i zapobieganie powstawaniu nowych plam pigmentacyjnych. To możliwe dzięki specjalnej formule, które działa na najważniejsze mechanizmy odpowiedzialne za nieprawidłową pigmentację. Dzięki zawartości kwasu glikolowego, krem ma delikatne właściwości złuszczające i rozjaśniające. Niacynamid pomaga wyrównać koloryt, a filtry UV chronią przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, zapobiegając powstawaniu przebarwień w przyszłości. Jak przystało na Biodermę, formuła kremu jest odpowiednia dla osób z wrażliwą skórą i może być wsparciem w bardziej zaawansowanym leczeniu dermatologicznym przebarwień posłonecznych i hormonalnych (ostuda), a także tych powstających po uszkodzeniach skóry lub bliznach potrądzikowych.

Zobacz też: Jak pomóc skórze przy atopowym zapaleniu? Sprawdzone sposoby na suchość i świąd przy AZS

Krem do rąk z olejem konopnym Manaya

Działa jak opatrunek na suchą i delikatną skórę. Jego formuła jest oparta o dwa odżywcze oleje: kokosowy i konopny, które regenerują i wygładzają skórę. Olej z konopi siewnej to wschodząca gwiazda kosmetyki. Ma bardzo silne właściwości nawilżające i kojące, a w połączeniu z aloesem i pantenolem, skutecznie łagodzi podrażnioną, zaczerwienioną skórę. Pomimo olejowej bazy, krem jest bardzo lekki i szybko się wchłania.