Kinga Duda po raz pierwszy zabrała głos po decyzji TK o aborcji

Kinga Duda wydała oświadczenie w związku z decyzją Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej aborcji w przypadku uszkodzenia wad płodu. Córka prezydenta i jednocześnie jego społeczna doradczyni swoją opinię na ten temat zamieściła w mediach społecznościowych. 

"Uważam, że moje przemyślenia i moje poglądy to moja prywatna sprawa i nie mam obowiązku dzielenia się nimi z opinią publiczną. Choć nie jestem sędzią, politykiem, parlamentarzystą, a co za tym idzie, nie mam wpływu na kształt prawa w Polsce, to jednak, jako młoda kobieta, która być może kiedyś będzie matką, postanowiłam, w ramach pewnego wyjątku, przedstawić moje stanowisko w sprawie wyroku TK z 22 października. Mam bowiem poczucie, że osoby myślące podobnie do mnie nie są wystarczająco reprezentowane w tym sporze" – podkreśliła w swoim oświadczeniu Kinga Duda.

Przeczytaj także: Strajk Kobiet przedstawił postulaty. Marta Lempart w mocnych słowach domaga się dymisji rządu

Kinga Duda przerywa milczenie: jakie jest jej stanowisko?

Od początku trwania Strajku Kobiet, zarzuca się zarówno Agacie Dudzie, jaki Kindze Dudzie milczenie i wygodnictwo, jakim jest ukrywanie się pod przykrywką koronawirusa u prezydenta Andrzeja Dudy. Społeczeństwo nie może wybaczyć Pierwszej Damie, że w tak ważnej sprawie dla wszystkich kobiet Agata Duda milczy. Również od Kingi Dudy odkąd została jakiś czas temu doradczynią prezydenta, oczekiwano zabrania głosu. Po tygodniu od decyzji Trybunału Konstytucyjnego Kinga Duda wyraziła swoje stanowisko w tej sprawie.

Nie potrafię w pełni postawić się w sytuacji, w jakiej znajduje się kobieta, która oczekując dziecka, dowiaduje się, że stwierdzono u niego ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu. Wierzę, że zgodnie z moimi osobistymi przekonaniami, ja nie zdecydowałabym się na przerwanie ciąży. Nie uważam jednak, że inne kobiety mają myśleć i działać w taki sam sposób jak ja. Każdy człowiek ma wolną wolę - napisała w oświadczeniu.

"Rozwiązanie istniejące dotychczas dawało możliwość wyboru. Wybór, a nie przymus. Kobieta mogła, ale nie musiała z tego prawa korzystać. W sprawie tak niewyobrażalnie trudnej, jak wizja urodzenia dziecka, które może umrzeć minuty lub godziny po porodzie, decyzja o kontynuacji lub przerwaniu ciąży, powinna być pozostawiona kobiecie i podjęta zgodnie z jej własnym sumieniem, jej systemem wartości, z jej własnymi przekonaniami, Bo to ta kobieta mierzy się z konsekwencjami swojej decyzji do końca życia" - dodaje Kinga Duda.

Zobacz również: Anna Lewandowska szczerze o Strajku Kobiet. Jej słowa nie wszystkim przypadną do gustu

Zdaniem córki prezydenta obowiązujące prawo aborcyjne, które nazywa "kompromisem aborcyjnym" było rozsądnym rozwiązaniem, bo dawało możliwość wyboru.

Jak każdy kompromis i ten miał to do siebie, że nie był idealny i nie był zadowalający ani dla zwolenników zupełnie nieograniczonej aborcji, ani dla obrońców życia. Jednak przez 27 lat stanowił wyważone i akceptowalne dla większości społeczeństwa rozwiązanie w kwestii legalnego przerywania ciąży.

Kończąc swoje oświadczenie Kinga Duda dodaje: "Nie mogę zatem pogodzić się z konsekwencjami, jakie niesie za sobą wyrok TK. Wydaje mi się, że posłowie, którzy w Polsce stanowią prawo, powinni jak najszybciej znaleźć rozsądne i kompromisowe rozwiązanie obecnej sytuacji, które mogłoby zakończyć spór wywołany wyrokiem."

Zobacz również: Joanna Racewicz opowiada o swojej tragedii: „Chce pani, żebym była grobem dla własnego dziecka?”