Kate Middleton zdradziła swoją pasję... i zaskoczyła wszystkich. Dzieli ją m.in. z Beyonce

"Chcecie spróbować? To pochodzi prosto z mojego ula!", zaskoczyła wszystkich tą informacją Kate Middleton na spotkaniu z dziećmi w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Ten niezwykły prezent dla małych uczestników rzeczywiście pochodzi z uli mieszczących się w wiejskiej rezydencji Kate i Williama, Anmer Hall w Norfolk. Księżna zdradziła, że jest zapaloną pszczelarką i osobiście dogląda swoje pracowite podopieczne i chętnie dzieli się swoją wiedzą na temat pszczół oraz edukuje, jak bardzo są potrzebne światu. Ratowanie pszczół należy bowiem do 5 inicjatyw, które mogą uratować naszą planetę.

Jak się okazuje, pszczelarstwo stało się modne wśród gwiazd. Własne ule ma np. Beyonce. I nigdy jeszcze tak bardzo nie kibicowałyśmy trendom, by stały się jeszcze bardziej popularne. Na wagę pszczół dla całego ekosystemu zwracała ostatnio uwagę Angelina Jolie w kontrowersyjnej sesji zdjęciowej.

ZOBACZ TEŻ:

Kate Middleton hoduje pszczoły. To już rodzinna pasja. Jesteśmy zachwycone - takich "influencerów" dziś potrzebujemy! 

Jak się okazuje, pszczelarska pasja Kate Middleton to już rodzinna tradycja. Księżna dzieli ją nie tylko z księciem Karolem, ale też ze swoim młodszym bratem Jamesem, który propaguje wiedzę o pszczołach na swoich kontach społecznościowych (@jmidy). Oprócz ich niezwykłych możliwości i użyteczności, James przekonuje, że przebywanie z tymi owadami może służyć za medytację. W dzisiejszym świecie pełnym stresu i pośpiechu oraz ulotnych instagramowych trendów taka pasja i tacy „influencerzy”, to jak plaster miodu na nasze współczesne niepokoje. Może jest dla nas jeszcze ratunek?