Justyna Pochanke - urodzona gwiazda telewizji!

Justyna Pochanke to jedna z najsłynniejszych gwiazd polskiej telewizji. Przez wiele lat była topową dziennikarką stacji TVN, prowadząc „Fakty” oraz „Fakty po Faktach” w prime time’ie. Gdy rok temu postanowiła odejść z TVN, zszokowała wielu swoich fanów. Decyzja o odejściu Justyny Pochanke i jej męża Andrzeja Pieczyńskiego ze stacji TVN była tym bardziej zaskakująca, że wszystko wydarzyło się praktycznie z dnia na dzień. Choć nie poznaliśmy oficjalnego powodu odejścia pary, teraz światło dzienne ujrzały nowe – nomen omen – fakty z życia gwiazdy.

Justyna Pochanke z mediami związana była już od najmłodszych lat. Zaczęło się od kultowego programu „5-10-15”, w którym jako mała dziewczynka była współprowadzącą. Na studiach pisała artykuły do gazet, a potem otrzymała pracę w prężnie rozwijającym się Radiu Zet. To tutaj zaczęła się jej wielka kariera, a co za tym idzie, również rozpoznawalność.

Początek XXI wieku był dla Justyny Pochanke czasem wielu zawodowych sukcesów. Pracę w TVN24 rozpoczęła w 2001 roku. Przez jakiś czas prowadziła serwisy informacyjne, by następnie zająć miejsce głównej prowadzącej „Faktów” i „Faktów po Faktach”. W połowie ubiegłego roku Justyna Pochanke i jej mąż Andrzej Pieczyński postanowili odejść z TVN.

Photo: East News

ZOBACZ TEŻ:

Justyna Pochanke choroba i wyjazd do Marbelli

Jak czytamy w „Dobrym tygodniu” Justyna Pochanke przed laty przeszła prawdziwe piekło. Tysiące osób śledzących ją przed ekranami telewizorów nie zdawało sobie sprawy z tego, że gwiazda walczy z notorycznym zmęczeniem, wypaleniem i oznakami depresji.


- Przyszedł moment, że siadłam w sobotę na łóżku i nie byłam w stanie nic zrobić, nie mogłam ruszyć ręką ani nogą. Byłam bezbrzeżnie zmęczona i wyeksploatowana – czytamy w „Dobrym tygodniu”, który przypomina wywiad sprzed lat, którego Justyna Pochanke udzieliła miesięcznikowi "Zwierciadło".

- Miałam taki moment w życiu, że cierpiałam długie lata na bezsenność. Jadłam w nocy, pracowałam w dzień. [...] Dwie, trzy godziny snu i jazda. Siedziałam jak skamieniała, łzy płynęły same, nie potrafiłam nawet odpowiedzieć na pytanie, dlaczego?" - zdradza Justyna Pochanke w wywiadzie sprzed lat.

Photo: East News

Głównym powodem kłopotów Justyny Pochanke był prawdopodobnie pracoholizm, który potęgował stres i wzmagał stany lękowe.
Z pomocą gwieździe przyszła najbliższa rodzina - mąż Andrzej Pieczyński i córka Zuzanna. Bliscy skierowali ją na specjalną terapię, a gdy ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, wzięli sprawy w swoje ręce.


- Wyszłam z kryzysu, trzymając za rękę bliskie osoby. Najlepsze okazały się metody chałupnicze. Mąż zamykał mnie na klucz w sypialni, córka chowała przede mną czekoladę – pisze "Dobry Tydzień", powołując się na słowa Justyny Pochanke.

Photo: East News


Wszystko wskazuje na to, że „terapia wstrząsowa” okazała się skuteczna.

Dziś Justyna Pochanke i Andrzej Pieczyński wiodą spokojne życie poza reflektorami show-biznesu. W ubiegłym roku, po odejściu z TVN, para wyjechała na stałe do Marbelli w południowej Hiszpanii.

Po odejściu z TVN Justyna Pochanke kompletnie odmieniła swoje życie, jest w niej zdecydowanie więcej spokoju i pogody ducha. Jak czytamy w mediach, gwiazda poświęca się ostatnio pisaniu i planuje wydać książkę dla dzieci.

PRZECZYTAJ TEŻ: