Czy zmywać płyn micelarny?

Werble... tak! Wbrew temu, co większość producentów umieszcza na opakowaniu, poprawne użycie płynu micelarnego zakłada jego usunięcie ze skóry. Dlaczego?

Płyn micelarny zawiera surfaktanty. To środki powierzchniowo czynne, detergenty i środki myjące, które przy długim kontakcie ze skórą, osłabią jej płaszcz hydrolipidowy. Po użyciu płynu micelarnego należy zmyć go przy pomocy żelu, emulsji, czy innego produktu do oczyszczania twarzy - mówi kosmetolożka Anna Michalczyk Saran z Kliniki Strzałkowski w LIVE o oczyszczaniu skóry

Najlepiej wybierać produkty delikatne, bez dodatku alkoholu i bardzo silnych środków myjących, które mogą wysuszać skórę. Miya ma w ofercie taki, który mogą stosować nawet alergicy i osoby z AZS, nie zawiera parafiny, PEG-ów, SLES, SLS, olejów mineralnych, silikonów:

Jak nakładać krem pod oczy?

Nie wiem jak Wy, ale my bardzo długo, skrupulatnie wcierałyśmy krem pod oczy aż po samą linię rzęs. Bywało, że oczy zapiekły, a wniosek nasuwał się sam - krem jest zbyt ciężki, a może nawet nas uczula! Otóż sęk tkwi we właściwej aplikacji - unikamy bezpośredniej okolicy oka. Skóra pod oczami bardzo szybko wchłonie kosmetyk, jeśli nałożymy go nad kością policzkową i na łuk brwiowy - delikatnie rozmasowując go w kierunku od zewnętrznego, do wewnętrznego (!) kącika oka, a następnie po łuku brwiowym wracamy do punktu wyjścia. Aby nie naciągać delikatnej skóry w okół oczu, należy nałożyć krem punktowo, serdecznym, lub małym palcem, które mają najmniejszą siłę nacisku. Albo, pójść na łatwiznę i zainwestować w wygodny roll-on, który przy okazji chłodzi i ujędrnia skórę, jak ten od Thalgo:

 

Jak myć włosy?

Czy wiedziałaś, że szampon jest przeznaczony do mycia skóry głowy? To tam gromadzi się łój, a także kumulują resztki kosmetyków do stylizacji włosów. Kiedy nakładamy szampon na skalp, a następnie przechodzimy do masażu głowy, wytworzona piana spływa po kosmykach, co w zupełności wystarczy, aby oczyścić i odświeżyć je bez zbędnego szorowania, które może je uszkadzać. Spróbujcie, włosy wyglądają dobrze, a szampon o wiele dłużej stoi w łazience. W wyrobieniu nowego, „włosowego” nawyku, pomoże szampon w kostce, który jest superekologicznym i wbrew pozorom wygodnym rozwiązaniem, nawet dla posiadaczek długich włosów:

 

Czytaj też: Jak często myć włosy? Pytamy trychologa

Krem nawilżający, czy nawadniający?

Co może być trudnego w nakładaniu kremu nawilżającego? Możemy nieświadomie obniżać jego skuteczność i niestety robi to większość z nas. Krem nawadniający to taki, który zawiera humektanty, pomagające cząsteczkom wody przedostanie się do skóry. Krem nawilżający to taki, który stwarza na niej okluzyjną warstwę, nie pozwalającą na utratę wody przez parowanie. W obu przypadkach, powinnyśmy nakładać go na... wilgotną skórę. Dlaczego? Aby „zatrzymać” w niej jeszcze więcej wilgoci. To ważne szczególnie w przypadku skóry suchej i dojrzałej, która polubi się z produktami na bazie odżywczych olejów, np. ręcznie robioną konfiturą do twarzy od dziewczyn z Ministerstwa Dobrego Mydła:

Ile kremu z filtrem?

Nie mamy dobrych wiadomości. Aby krem z filtrem stanowił ochronę, o jakiej pisze producent, musimy nałożyć go naprawdę sporo. I mówiąc sporo, mamy na myśli 2,5 ml na twarz i szyję, co odpowiada połowie łyżeczki do herbaty.

Polacy nakładają filtrów od 2 do 4 razy za mało. Proszę sobie wyobrazić, że na kilkudniowy wyjazd wakacyjny, aby ten filtr zadziałał potrzebujemy kilku butelek na osobę. A zazwyczaj jest tak, że z wakacji wracamy z niedokończoną, jedną butelką na całą rodzinę. Filtr w kosmetykach do makijażu też nie wystarczy, poza tym on działa około 2 godzin - później się utlenia, lub degraduje w inny sposób. Warto mieć pod ręką filtr w sprayu, którym szybko można uzupełnić ubytki. - wyjaśnia dr Małgorzata Marcinkiewicz z kliniki Projekt Skóra, w wywiadzie o profilaktyce raka skóry

Czy w ogóle da się taką ilość kremu nałożyć pod makijaż? Tak, można to robić warstwowo, a najlepiej poszukać produktu, który nie zostawia tłustego filmu i nie bieli twarzy, na przykład Sesderma Repaskin z efektem „dry touch”: