Całowanie – co dzieje się z Twoim ciałem?

Podczas pocałunków twoje serce bije szybciej, ciśnienie krwi wzrasta, a policzki się rumienią. „Szczęśliwe” hormony - oksytocyna, serotonina i dopamina - zalewają Twój organizm. Do akcji wkraczają 34 mięśnie twarzy, a miliony bakterii przenoszone są z ust do ust. Dobrze rozumiemy chemię i mechanikę całowania, ale rola tej przyjemności często jest bagatelizowana.

- Całowanie jest powszechnie uważane za młodszą siostrę seksualności, ale tak nie jest. Wręcz przeciwnie – dla par całowanie jest znacznie ważniejsze – twierdzi Wolfgang Krueger, psycholog mieszkający w Berlinie i dodaje, że pocałunki to najlepszy barometr związku.

Całowanie się ważniejsze od seksu?

Gdy wiele par martwi się osłabionym życiem seksualnym, to właśnie rezygnacja z całowania jest pierwszą oznaką kłopotów.

- Może to zabrzmieć dziwnie, ale całowanie jest o wiele bardziej intymne, niż seks. Seksualność może czasami być bardzo bezosobowa - mówi dr Krueger. - Całując się, musisz naprawdę tworzyć jedność z drugą osobą, wyczuwać jej tempo i chłonąć każdy jej zapach i smak – podsumowuje.

Zobacz też:

SINGAPURSKI POCAŁUNEK - co to takiego?

11 rodzajów POCAŁUNKU - oto instrukcja, jak dobrze całować

Sposób, w jaki się całujecie, mówi wiele o waszym związku

Jak całują się Polacy?

Naukowcy obliczyli, że Niemcy całują się 2-3 razy dziennie, niezależnie od tego, czy jest to słodki całus na dobranoc, czy namiętny i ognisty pocałunek w trakcie randki. Niestety romantyczne pocałunki nie są normą na całym świecie. Badanie z 2015 roku opublikowane w American Anthropologist wykazało, że 46 proc. spośród 168 badanych kultur angażuje się w romantyczne/seksualne pocałunki.

Kilka lat temu na zlecenie koncernu Coca-Cola przeprowadzono specjalne badania za pośrednictwem Domu Badawczego IQS. Wynika z nich, że Polacy to całkiem „całuśny” naród. Aż połowa badanych kobiet i 36 proc. mężczyzn w wieku 15-29 lat deklarowało, że całowało się więcej niż 300 razy w roku.

Zobacz też: DLACZEGO ZDRADZAMY - nowe odkrycie naukowców

Skąd wzięło się całowanie?

Nikt do tej pory nie wytłumaczył, skąd wzięło się całowanie? Austriacki etnolog Irenaus Eibl-Eibesfeldt przypuszczał, że wywodzi się ono z praktyki żucia pokarmu. Inni badacze uważają, że nasi przodkowie, podobnie jak wiele zwierząt, węszyli wzajemnie genitalia, aby zebrać informacje o potencjalnych partnerach. 

Zobacz też: MIKROZDRADA - tego nigdy mu nie wybaczysz

Czy pandemia wpłynęła na pocałunki?

- Niektóre pary rozmawiają ze sobą dużo więcej i częściej się całują - mówi Krueger, po czym dodaje, że inni mają problemy z radzeniem sobie z dość bliskimi relacjami, do których zmusił nas lockdown. Są przecież rodziny, które obecnie niemal non stop przebywają ze sobą razem. Wiele osób zamkniętych w mieszkaniach z drugą osobą czuję się jakby się „dusiła” i to wcale nie z powodu koronawirusa.

Wiele z nich unika kontaktu fizycznego. Dochodzi do wielu sprzeczek i nieporozumień. Tymczasem Wolfgang Krueger radzi parom jedno!

- Całuj się, aż do szaleństwa, z pasją! – mówi psycholog, zapewniając, że to jeden z najbardziej skutecznych sposobów, by znów narodziła się między wami więź.

Zobacz też: MAPY MIŁOSNE pomogą Ci stworzyć lub odbudować związek. O co chodzi?