Chora na Alzheimera kibicuje Robertowi Lewandowskiemu. Pani Stasia wzruszyła setki internautów
Pani Stasia od 8 lat choruje na Alzheimera. Pacjenci dotknięci tą nieuleczalną chorobą zapominają nawet imion i twarzy najbliższych im osób, dlatego nie dziwi popularność tego wzruszającego nagrania. Zobaczcie sami!
Największa fanka Roberta Lewandowskiego
Choroba Alzheimera to nieuleczalna choroba neurodegeneracyjna, w której przebiegu dochodzi do zmian zwyrodnieniowych w mózgu. Kojarzy się z podeszłym wiekiem, gdyż najczęściej dotyka osoby po 65 roku życia, jednak znane są przypadki zachorowań wśród bardzo młodych, nawet 30-letnich pacjentów. Typowym objawem Alzheimera jest stopniowa utrata pamięci - chorzy zapominają nawet imion i twarzy najbliższych im osób, choć jak widać, wielkie emocje mogą prowadzić do zaskakujących sytuacji.
Tak jest w przypadku pani Stasi, bohaterki ujmującego nagrania, opublikowanego po zwycięskim meczu barażowym, dającym Polakom awans do Mistrzostw Świata w Katarze. Mimo zaawansowanej postaci choroby Alzheimera, leżąca w łóżku kobieta doskonale wie, kto jest gwiazdą polskiej reprezentacji! Zobaczcie sami:
Uśmiech na twarzy pani Stasi mówi wszystko - nic dziwnego, że filmik spotkał się z tak ciepłą reakcją ze strony wzruszonych internautów.
Nierówna walka z Alzheimerem
Choć choroba Alzheimera kojarzona jest z zanikami pamięci, towarzyszy jej szereg znacznie gorszych konsekwencji. Chory z czasem traci zdolność do samodzielnego funkcjonowania, w tym wykonywania najprostszych, codziennych czynności. W wielu przypadkach pojawiają się także problemy natury psychiatrycznej, jak halucynacje, psychozy, czy zachowania agresywne.
Mama choruje od wielu lat. Zrezygnowałem z pracy, aby się nią opiekować, pomaga mi też moja partnerka. Jesteśmy przy łóżku mamy praktycznie od 7 rano, do 23 - karmienie, czynności higieniczne, a także zwykłe dotrzymywanie mamie towarzystwa to praca na cały etat - mówi Marek Krzemiński, syn pani Stanisławy, który zawodowo zajmował się produkcją i pracą w mediach.
To rzeczywistość większości rodzin, w których pojawiła się choroba Alzheimera. Systemowe wsparcie dla opiekunów praktycznie nie istnieje, państwowe placówki opiekuńcze, takie jak Domy Pomocy Społecznej, czy Zakłady Opiekuńczo-Lecznicze są przepełnione, a w dodatku płatne - na pomoc państwa można liczyć tylko w przypadku całkowitego braku dochodów. Prywatny dom seniora to koszt od 3,5 do nawet 6 tysięcy złotych miesięcznie. Pan Marek ratuje domowy budżet między innymi poprzez założoną przez niego grupę „Anioły Stasieńki”, na której można wylicytować gadżety przekazywane przez ludzi dobrej woli, m.in. gwiazdy muzyki.
Mimo ciężkiej sytuacji, pan Marek w swojej opiece nad Mamą Stasią widzi misję:
Chcę pokazać, że opieka nad rodzicem, nawet z tak ciężką przypadłością jest możliwa i mimo trudów codzienności, daje ogromną satysfakcję. Uśmiech Stasieńki, miłość i wdzięczność - to dla nas najlepsza nagroda - podkreśla syn pani Stanisławy.
Polecane
„Mąż zamiast na grzybobrania, latał na spotkania w klubie seniora. Teraz marynuje swoje grzybki u innej pani domu”
„Po 20 latach za granicą wróciłam, by zająć się chorą mamą. Kuzynka miała mnie za oszustkę czyhającą na spadek”
„Byłem na każde skinienie chorej matki. Nie wierzyłem, gdy żona wciskała mi, że mamusia symuluje”
„Rodzina zrobiła ze mnie darmową opiekunkę chorej matki. Gdy ja zmieniałam jej pampersy, oni już dzielili spadek”
„Teściowie zawsze traktowali mnie jak wroga. Najpierw zabrałam im ukochanego syna, później urodziłam chorego wnuka”
„Gdy koleżanka z pracy ogłosiła zrzutkę na chorego synka, nie wahałem się. Nie sądziłem, że tak łatwo dam się podejść”
„Mój mąż latał na wywiadówki w szkole córki jak na skrzydłach. Po lekcjach brał korepetycje u młodej pani nauczycielki”
„Myślałem, że jestem ciężko chory. Sądziłem, że zaraz położę się do grobu, a to wszystko bujda na resorach”
„Poświęciłam życie, by zająć się chorą matką. Siostry nie dołożyły ani grosza, ale pierwsze wyciągnęły rączki po spadek”
„Często widziałam tę smutną kobietą. Przełamałam się, zagadałam, a jej historia wzruszyła mnie do łez”
„Oddałam serce starszej pani, a ona się odwdzięczyła. Gdy rodzina poczuła kasę, zlecieli się jak po karpia w promocji”
„Przez lata sama zajmowałam się chorym ojcem. Gdy poprosiłam rodzeństwo o pomoc, rzucili się na mnie z pretensjami”
„Nie potrafiłam kochać syna, bo był chory. Nie na takie macierzyństwo się pisałam, to nie dla mnie”
Promocja
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 8
Prosto z BBC Proms w Bristolu na Future Festival we Fromborku
Współpraca reklamowa
Co zabrać na wakacje z dzieckiem?
Współpraca reklamowa
Chmiel – zielony bohater urody, zdrowia i smaku
Współpraca reklamowa