Stanisław Karpiel-Bułecka to wokalista zespołu Future Folk, który w 2015 roku doszedł do półfinału piątej edycji programu muzycznego "Must be the music. Tylko muzyka". Muzyk udzielił niedawno wyjątkowo szczerego wywiadu dla TVP Kobieta, w którym poruszył bardzo trudny, ale ważny temat. Karpiel-Bułecka opowiedział o dwóch poronieniach żony i o tym, jak ważne jest wspieranie kobiet w tym ciężkim dla nich czasie.

Stanisław Karpiel-Bułecka o poronieniach żony: "Mimo że dzisiaj mamy dziecko, to wiem, że będę cały czas o tamtych myślał"

Stanisław Karpiel-Bułecka dziś jest szczęśliwym ojcem. Wraz z żoną, Anną Lis, wspólnie wychowują 6-letniego Stanisława Juniora. Niestety, zanim przyszedł na świat wyczekiwany syn, para musiała zmierzyć się z dwukrotną stratą ciąży. Zapytany o to, jak wspomina swoją reakcję na wiadomość, że będzie ojcem wokalista odpowiedział: "Były takie momenty trzy. Dwa, które niestety się nie udały".

Jak dowiedziałem się pierwszy raz, to trzeba doświadczyć samemu, żeby się dowiedzieć, jakie to są emocje. Nawet dla człowieka, który nie do końca zdawał sobie sprawę, że to może być w tym momencie. To coś niesamowitego, dzieci i rodzina to jest najważniejsza rzecz w życiu człowiekaSą ludzie, którzy niestety nie mogą tych dzieci mieć, czego im współczuję. To jest rzecz, a przynajmniej dla mnie by była, bardzo trudna - wyznał wokalista w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem

Muzyk podkreślił, jak ważne jest wspieranie kobiet, które tracą ciążę. "Nie ma nic ważniejszego, bo tak naprawdę my nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo w naszym ciele to nie kwitnie. One to odczuwają w sposób nie do opisania tak naprawdę. Warto mieć obok siebie mężczyznę, który, wiadomo, nie zrozumie tego tak jak kobieta, bo ona czuje to od pierwszego dnia, ale żeby był wsparciem".

Stanisław Karpiel-Bułecka wyznał również, że choć dziś jest szczęśliwym ojcem, myślami wraca do dzieci, które stracił. 

To zostanie w ich pamięci (kobiet - red.) do końca życia, ja się z tym kompletnie zgadzam. Mimo że dzisiaj mamy dziecko, to wiem, że będę cały czas o tamtych myślał 

Wokalista w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem podkreśla, że wsparcie żony jest i było dla niego najważniejsze.

Gdyby nie ona, nie byłbym tu dzisiaj z tobą (...) Dzięki niej mogę realizować to, co kocham (...) Jest wrażliwa, dobra, świetnie i pięknie wychowuje naszego syna. Jest do ludzi, więcej mi nic nie trzeba

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ: