Według rankingu WHO depresja jest czwartą najbardziej zagrażającą współczesnemu społeczeństwu chorobą, a bagatelizowana może nieść za sobą straszne skutki, w tym śmierć. Zaburzenia związane z depresją w wielu środowiskach dalej pozostają tematem tabu. Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją ma na celu propagowanie wiedzy na temat tej podstępnej choroby i uświadomienie społeczeństwa, że prośba o pomoc nie jest wstydem. Do grona osób, które głośno mówią o depresji dołączyła Zofia Zborowska.

Zofia Zborowska: „Nie chciałam udawać przed Wami, że wszystko jest Ok…”

Zofia Zborowska opublikowała na swoim instagramowym profilu post, w którym opowiedziała fanom o zmaganiach z depresją. Przyznała, że choruje od 1,5 roku i nadal uczęszcza na terapię. Kobieta twierdzi, że mimo ogromnego wsparcia bliskich osób, bez pomocy odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów nie poradziłaby sobie.

- Dziś światowy dzień walki z depresją. Mniej więcej 1,5 roku temu wrzuciłam to zdjęcie z tym opisem. Nie chciałam udawać przed wami, że wszystko jest Ok, i tym samym napędzać i pompować idealny i sztuczny świat, jakim Was karmi 95% influenserów. Kilka tygodni później zaczęłam terapię, w której jestem do dziś - napisała na swoim Instagramie.

ZOBACZ TEŻ:

Zofia Zborowska w sprawie decyzji o leczeniu niepłodności: "Płakać mi się chce"

Zofia Zborowska o seksie z mężem Andrzejem Wroną

Zofia Zborowska: „Mimo gigantycznego wsparcia męża, rodziny i przyjaciół nie dam rady”

Zofia Zborowska zaapelowała do swoich obserwatorów, aby nie bali się prosić o pomoc i nie wstydzili się pójść do specjalisty.

- Pamiętam jak leżałam na łóżku nieruchoma i miałam wrażenie ze zalewa mnie czarna maź (dosłownie) bezsilności i smutku. I nie byłam w stanie się ruszyć, łzy leciały mi ciurkiem, przestałam jeść.. I to był moment, w którym zdałam sobie sprawę, że mimo gigantycznego wsparcia męża, rodziny i przyjaciół nie dam rady - napisała i tym samym zachęcała swoich fanów do skorzystania z terapii w trudnej sytuacji życiowej.

PRZECZYTAJ TEŻ:

Depresja - stan, w którym nieustannie towarzyszy Ci poczucie winy i niższości