Małgorzata Trzaskowska o nieodpłatnej pracy kobiet - propozycja 200 plus na emeryturze

Nieodpłatna praca kobiet jest aktualnym problemem w wielu polskich rodzinach. Kobiety rezygnujące pracy, by zająć się dziećmi, są zależne finansowo od partnera. Rezygnują z zawodowego rozwoju, co przekłada się na niższą pensję i gorsze stanowisko w przypadku powrotu do pracy. Co gorsze, wieloletnia luka w zatrudnieniu może skutkować niższą emeryturą. Polska jest jednym z krajów, w których brakuje uregulowań prawnych dotyczących nieodpłatnej pracy kobiet.

Małgorzata Trzaskowska zabrała głos w tej sprawie. Żona opozycyjnego kandydata na prezydenta, Rafała Trzaskowskiego, postanowiła pokazać Polsce, że nie byłaby milczącą Pierwszą Damą. Zwróciła się do kobiet i matek, które poświęcają się wychowaniu dzieci i pracy w domu. Zapewniła, że razem z Rafałem Trzaskowskim dostrzegają ten problem i zamierzają działać.

Kobiety dokładnie wiedzą, ile energii potrzeba, aby wszystko w rodzinie działało tak, jak należy (…) Uważam, że kobiety, matki wychowujące dzieci, powinny być docenione, bo nie ma cięższej, bardziej odpowiedzialnej pracy. Za tę pracę i zaangażowanie powinny otrzymywać dodatek do emerytury. Przynajmniej 200 zł za każde dziecko!

Małgorzata Trzaskowska postuluje zwiększenie emerytury dla pracujących w domach kobiet. Rafał Trzaskowski zamierza wspierać żonę w realizacji tego planu.

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Katowice, dziękujemy! #Trzaskowscy

Post udostępniony przez Małgorzata Trzaskowska (@gosia.trzaskowska) Lip 5, 2020 o 12:57 PDT

Rafał Trzaskowski dumny z żony. Zamierza walczyć o prawa kobiet

Rafał Trzaskowski przyznał, że wielokrotnie rozmawiał z żoną na temat problemów współczesnych kobiet. Jest też dumny z jej aktywności w tych kwestiach.

Wiele razy w życiu czułem się z czegoś dumny, ale nie pamiętam takiej dumy, która mnie rozpiera, gdy Gosia mówi o prawach kobiet.

Rafał Trzaskowski nawiązał też do epidemii koronawirusa. Kandydat na prezydenta przyznaje, że kobiety są wielkimi, cichymi bohaterami, które pomogły nam przetrwać ten trudny czas. Często były wystawione na pierwszą linię frontu, pracując jako pielęgniarki czy ekspedientki w sklepach. Wspomina również o pracy zdalnej nauczycielek. Podsumowuje to mówiąc, że bez pracy i poświęcenia tych kobiet po prostu byśmy sobie nie poradzili.

Co sądzicie o propozycji Trzaskowskich dla kobiet i matek zajmujących się dziećmi i pracujących w domach? Czy wynagrodzenie jest adekwatne? Być może zamiast tego należy walczyć o darmowe żłobki i miejsca w przedszkolach? Jest to ważny i aktualny dla wielu rodzin problem, o którym trzeba rozmawiać.