Każda  z nas słyszała kiedyś, a może słyszy to codziennie -  tzw. "dobre rady" koleżanek z pracy, pouczanie na temat wychowania, jawna krytyka w pracy lub drobne złośliwości mamy w stylu "ja w twoim wieku...", czy męża na temat wyglądu czy rzeczy tak codziennych jak przygotowany obiad. Jeśli myślisz, że ty nie jesteś ofiarą women shamingu zastanów się jeszcze raz czy ten problem na pewno ciebie nie dotyczy. Dlaczego nie każda z nas zdaje sobie z tego sprawę? Krytyka kobiet przybiera różne formy i towarzyszy większości kobiet na każdym etapie życia. To jaką skalę ma zjawisko women shamingu, czyli nieustannego oceniania kobiet w Polsce pokazuje raport  dr Marty Bierca i Alicji Wysockiej – Świtała pt. „Krytyka kobiet codzienna, czyli women shaming w Polsce”.

Women shaming: kto pada ofiarą krytyki?

Wynika z niego, że  63% badanych kobiet zetknęło się ze zjawiskiem krytyki lub oceniania ich samych lub innych kobiet, a prawie 90% z nich usłyszało słowa krytyki na temat swojego wyglądu lub sposobu wychowywania dzieci. Jak pokazuje raport 73% badanych kobiet, w tym głównie deklarujących się jako singielki, wskazuje, że są głównie krytykowane za wygląd fizyczny i wagę. 70% kobiet, szczególnie w wieku 24-35 lat, jest krytykowanych za macierzyństwo, czyli styl wychowania dzieci lub ich nieposiadanie. 66% czuje się najczęściej ocenianych za swoje decyzje życiowe, takie jak wybór partnera życiowego czy szkoły lub uczelni, a 65% jest krytykowanych za styl ubierania się i makijaż. Ważnym aspektem jest również relacja łącząca kobiety z rodzicami, poddawana ocenie prawie równie często, bo w 59% przypadków, podobnie jak ich zaangażowanie w życie rodzinne, np. organizowanie świąt – 58% kobiet jest w tej sferze ocenianych i często krytykowanych.

Women shaming: jak wygląda krytyka?

"60% przypadków krytyki to złośliwe uwagi, a 51% przybiera postać dobrych rad, przy czym 50% jest formułowanych jako porównania (ja w twoim wieku…). Jawna krytyka w obecności innych osób to 42% przypadków oceniania kobiet, a wyśmiewanie i żarty to 33% sposobów na przekazywanie kobietom uwag przez otoczenie. – Krytyka może być przekazywana „pod przykrywką”, w pozornie subtelnej formie pełnych troski rad czy pouczeń, albo niewinnych z pozoru porównań. Biorąc jednak pod uwagę, że jest ona głównie przekazywana przez bliskie osoby, jest tym bardziej bolesna. Zarazem trudniej się do niej bezpośrednio odnieść czy stanowczo na nią zareagować, ponieważ to przecież „tylko dobre rady” i ostra reakcja od razu będzie uznana za agresję lub typowo „kobiecą” histerię", podkreślają autorki badania.

Więcej zakłopotania z powodu body shamingu wykazują jego ofiary, bo jak się okazuje, ci , którzy krytykują, robią to zupełnie bezpardonowo. Aż 81% krytyki jest przekazywanej w bezpośrednim kontakcie, twarzą w twarz, a 33% w przestrzeni publicznej (w metrze, tramwaju czy w sklepie).

"Media społecznościowe to również pole walki – 29% ogółu respondentek wskazuje swoje kanały społecznościowe jako miejsce przekazywania im krytycznych uwag przez otoczenie, przy czym częściej dotyczy to najmłodszych kobiet (43% badanych w wieku 18-24 lat), zapewne ze względu na stosunkowo największą ilość czasu, jaką spędzają online".

Women shaming: kto najczęściej krytykuje kobiety?

To, kto najczęściej krytykuje i ocenia nas, to najsmutniejsza informacja raportu. Okazuje się bowiem, że najczęściej "słownymi agresorami" są bliskie – przynajmniej pokrewieństwem - kobiety. 48% respondentek wskazywało własne matki jako główne autorki krytyki pod ich adresem (przy 31% badanych wskazujących na ojców), 37% koleżanki, a 35% swoje teściowe i teściów ogólnie. Mężowie i generalnie partnerzy życiowi również potrafią wpływać na samoocenę własnych żon – aż 47% badanych kobiet deklaruje, że mężowie je na co dzień krytykują lub oceniają.

Women shaming: jaki ma wpływ na poczucie wartości i pewności siebie?

Dlaczego czytając ten tekst wiele z was pomyślało z pewnością, że problem women shamingu was nie dotyczy? Odpowiedź znajdujemy w raporcie.

"Kobiety są przyzwyczajone do bycia ocenianymi, co nie oznacza, że codzienna krytyka nie jest dla nich formą opresji. Radzą sobie z nią różnie. 61% deklaruje, że radzą sobie z tym same, ale aż 59% podkreśla, że taka krytyka demotywuje je i wpływa na nie negatywnie i obniża ich nastrój. Bardzo istotnym jest fakt, że ponad połowa, czyli 56% badanych kobiet zaczyna wątpić w siebie pod wpływem krytycznych uwag, a 50% staje się wobec samych siebie bardziej krytyczna".