Olejek do twarzy: czy można go stosować na tłustą skórę?

Czy nakładanie olejków na skórę, która ma skłonność do przetłuszczania się to na pewno dobry pomysł? No cóż, brzmi raczej jak przepis na katastrofę. Ale gdy czytamy wypowiedzi ekspertów, odpowiedź jest jedna: to zależy. Przede wszystkim od rodzaju oleju, od sposobu aplikacji – ale też od indywidualnych potrzeb skóry. Niektórym cerom trądzikowym kuracja olejowa może zaszkodzić, innym pomoże wyleczyć problem. Mamy tendencję do demonizowania olejów, tymczasem prawda jest taka, że każdy krem do twarzy ma w swoim składzie oleje lub inne emolienty, które są skórze niezbędne do wzmocnienia naturalnej warstwy ochronnej. To dzięki niej, woda nie wydostaje się z naskórka zbyt szybko.

I tu niespodzianka: posiadaczki skóry łojotokowej lub ze skłonnością do trądziku również potrzebują nawilżenia. A zatem diabeł tkwi w formułach. I w odpowiednim dobraniu takiej kombinacji, która pomoże nawilżyć skórę, a następnie odciąć wodzie drogę ucieczki. I tu, w zależności od potrzeb, do gry mogą wkroczyć również oleje.

Olejek do twarzy na trądzik i łojotok – jaki wybrać?

Na Instagramowych profilach i forach poświęconych trądzikowi aż roi się od historii ozdrowieńców, którzy twierdzą, że to właśnie olejki pomogły im uspokoić skórę i przywrócić jej równowagę. I trudno odmówić im słuszności, bo wiele olejków ma nie tylko właściwości natłuszczające i odżywiające skórę, ale działa również antybakteryjnie i przeciwzapalnie, wyciszając stany zapalne na skórze. Jednymi z najczęściej wymienianych są olej z pestek malin i olejek różany.

Olej z pestek malin

Olej z pestek malin to jeden z najbardziej wszechstronnych olejów stosowanych w pielęgnacji skóry. Zawiera dużo witaminy E i A, więc jest nieocenioną pomocą dla wszystkich osób zmagających się z problemami skórnymi. Ma właściwości antybakteryjne, nie zatyka porów i zapobiega powstawaniu zaskórników, więc docenią go zwłaszcza cery trądzikowe, mieszane i ze skłonnością do łojotoku. Olej z pestek malin wyróżnia też duża koncentracja kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6, które przywracają skórze równowagę i normalizują pracę gruczołów łojowych. Paradoksalnie często próbując „odtłuścić” skórę, powodujemy, że zaczynają one pracować na jeszcze wyższych obrotach. I tak wpadamy w błędne koło przetłuszczającej się cery. Za zachętę dodamy, że olejek z pestek malin ma suchą, „matową” konsystencję, dzięki czemu nie zostawia na skórze wyczuwalnego filmu. Wysoka zawartość antyoksydantów wykazuje dodatkowo działanie przeciwzmarszczkowe.

Olejek różany

Jak wynika z badań, warstwa lipidowa na skórze osób ze skłonnością do trądziku jest zbudowana głównie z cząsteczek kwasu oleinowego, podczas gdy kwas linolowy jest towarem deficytowym. Olejek różany zawiera duże ilości tego drugiego, dzięki czemu pomaga skórze odzyskać równowagę. Oprócz tego, kwas linolowy pomaga „rozładować” zalegającą w porach tłustą treść. Olejek różany – choć mało kto o tym wie – zawiera także niewielkie ilości tretynoiny, retinoidu, który jest standardowym składnikiem niemal wszystkich kuracji przeciwtrądzikowych (i jednym z najskuteczniejszych sposobów na trądzik).

Jak go stosować? W przeciwieństwie do wielu innych olejów, ten nie wymaga rozcieńczania. Wystarczy rozetrzeć dwie, trzy krople olejku różanego w palcach i wmasować go bezpośrednio w skórę. Można go też stosować punktowo. Ważny jest natomiast wybór surowca. Stawiajmy tylko na oleje wysokiej jakości. I choć olej z dzikiej róży jest generalnie dobrze tolerowany przez większość skóry, zanim zaczniesz go stosować na całego, warto zrobić próbę uczuleniową.

Olejek do demakijażu - czy ta metoda sprawdzi się przy tłustej cerze?

Nie jesteś przekonana do nakładania olejów bezpośrednio na twarz? Wcale się nie dziwię. Stosowanie olejków wymaga wprawy i głębokiego zrozumienia własnej skóry. W przeciwnym razie efekt może być odwrotny do zamierzonego. Jeśli chcesz zacząć przygodę z olejami w bezpiecznej wersji, polecam na start olejki do oczyszczania twarzy. Długo przekonywałam się do tej metody, przez lata wierząc, że silne kwasy, enzymy i SLSy są lepsze dla skóry ze skłonnością do zanieczyszczeń. Byłam jednak w błędzie. Silne detergenty i formuły kwasowe dosłownie „wymywają” ze skóry jej naturalną warstwę lipidową, co często kończy się uwrażliwieniem i jeszcze większym łojotokiem (tak było u mnie).

Tymczasem oczyszczanie twarzy olejem to niezwykle skuteczna i bezpieczna metoda, która uspokoi rozregulowaną skórę i wyciszy stany zapalne. Najlepiej sprawdzi się oczyszczanie dwuetapowe (najpierw olejek z wodą, potem łagodny żel lub mleczko) – albo olejek myjący z emulgatorem. Wybierając opcję nr 2 możesz być spokojna, że na twarzy nie zostanie żaden tłusty film, za to skóra będzie miękka, dobrze nawilżona i idealnie oczyszczona. Sama byłam zdziwiona, gdy zrobiłam to pierwszy raz.