Olejek, który stał się hitem w sieci

Olejkowe serum Luna marki Sunday Riley pojawia się na profilach największych, urodowych instagramerek. Wszystko zaczęło się jednak od gwiazd Hollywood, takich jak Helen Mirren czy Cameron Diaz - to one sprawiły, że ta urocza, niebieska buteleczka stała się obiektem pożądania fanek pielęgnacji skóry. Kiedy jakiś produkt zdobywa tak ogromną sławę, często jest to po prostu zasługa... dobrego marketingu, jednak w tym przypadku recenzje mówią same za siebie - internautki nie mogą wyjść z podziwu dla działania kosmetyku.

Nie mogę uwierzyć, jak wygląda moja skóra każdego ranka.

Cena może odstrasza, ale to co ten kosmetyk robi ze skórą jest niesamowite. Nie tylko wygładza zmarszczki ale pomógł mi pozbyć się wyprysków.

To jedyny kosmetyk, któremu chyba pozostanę wierna po wsze czasy. - to tylko część pochwał, jakie regularnie na forach zbiera Luna. 

Co takiego niezwykłego ma w składzie ten olejek? Przede wszystkim retinol, jednak w takim stężeniu, że nie podrażnia i nie łuszczy skóry, jednak jest na tyle mocny, aby stopniowo wygładzać zmarszczki. Ponadto, wyciąg z rumianku i wrotycza marokańskiego (które odpowiadają z resztą za kosmicznie niebieską barwę kosmetyku) łagodzą stany zapalne i pomagają w zniwelowaniu wyprysków, a także przetłuszczania się cery. 

Czy Luna Sleeping Oil ma jakieś wady? Nie wszystkim spodoba się jej zapach: jedni określają go mianem "babcinego", drudzy porównują go do rozgrzewających, mentolowych maści. Naszym zdaniem zapach jest intensywny, ale przyjemny, najbliżej mu do ziołowo-korzennego. Z uwagi na obecność retinolu w składzie, Luna powinien być stosowany wyłącznie na noc (tak, jak zaleca producent). Rano należy zabezpieczyć skórę kremem z filtrem, przynajmniej SPF 30 (co też ma działanie przeciwzmarszczkowe!).

Serum przeciwzmarszczkowe na noc

Jeśli nie możesz stosować produktów z retinolem, nic straconego. Dobrą alternatywą dla serum Luna może być na przykład to rewitalizujące serum Ala Natural Beauty - marki ze świetnymi składami, której założycielką jest polska modelka Kasia Struss. Restorative Serum bazuje na działaniu komórek macierzystych z jabłek, hydrolizowanego kolagenu, oraz słynnego EGF, czyli czynnika wzrostu, który naturalnie występuje w skórze, jednak w tym produkcie zastosowano wersję roślinną. Składniki te stymulują odnowę komórkową i syntezę kolagenu, co przekłada się na ujędrnienie i wygładzenie cery. Oprócz tego w szklanej, ciemnej buteleczce znajdziemy wyciąg z malin (bomba witaminowa!) i nawilżający kwas hialuronowy:

Jednym z naszych faworytów nocnej pielęgnacji jest olejkowe serum Slaap Moon Drops. Można śmiało powiedzieć, że ten kosmetyk zdobył już miano kultowego - pokochają go te z was, które bardzo cenią sobie relaksacyjną funkcję wieczornej, łazienkowej rutyny. Moon Drops to połączenie bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe olejów (ze słodkich migdałów, z awokado, z nasion krokosza barwierskiego, jojoba, z pestek winogron i śliwek) z witaminami i olejkami eterycznymi, które fantastycznie odprężają i przygotowują do snu - a jak wiadomo, sen to najlepszy kosmetyk! Serum Slaap świetnie sprawdzi się w pielęgnacji skóry suchej i bardzo suchej: