Kultowy lotion P50

Choć wydawałoby się, że sprawny marketing może szybko zapewnić status kultowego dowolnemu kosmetykowi - w tym przypadku fakty mówią same za siebie. Stosowanie lotionu P50 francuskiej marki Biologique Recherche deklarują takie ikony jak Madonna, J. Lo, Victoria Beckham, czy Nicole Kidman. Każda z tych pań może poszczycić się nie tylko talentem, ale i zjawiskową urodą, dlatego nic dziwnego, że o tym złuszczającym produkcie nieprzerwanie rozpisują się „urodowe” media. Spektakularne efekty, jakie przynosi stosowanie tego kosmetyku sprawiły, że zyskał on przydomek „Jezusa w butelce”. Co w nim takiego niezwykłego?

To płynny kosmetyk, który bazuje na złuszczającym działaniu połączenia kwasów AHA, BHA i PHA. Odpowiednio wyważone stężenia kwasów sprawiają, że jest to produkt do codziennego stosowania, który delikatnie, aczkolwiek skutecznie wspomaga regenerację komórek skóry, dogłębnie ją oczyszcza i rozświetla, bez podrażnień i nadmiernego łuszczenia naskórka: 

Oprócz wspomnianych wyżej kwasów, lotion zawiera witaminy, a także wyciągi roślinne, których nie spotkamy w wielu kosmetykach, są to m.in.: wyciąg z chrzanu, z łopianu, szczawiu, mirry i...cebuli. Jak widać, w tym szaleństwie jest metoda - lotion P50 zostawia skórę gładką, jędrną, nawilżoną i pełną naturalnego blasku.  Stosujemy go podobnie jak tonik: aplikujemy za pomocą płatka kosmetycznego na oczyszczoną skórę twarzy, raz do dwóch razy dziennie. Produkt dedykowany jest zwłaszcza skórze tłustej i trądzikowej, choć w ofercie marki znajdziemy też wersję dla „wrażliwców”: 

W sieci można natrafić też na lotion P50 1970 „Original”, który w większości krajów nie jest już dostępny, a to z powodu zawartości fenolu - antyseptycznej substancji, która powoduje uczucie drętwienia skóry. 

Ten produkt dosłownie działa cuda. Zdecydowanie jest to jeden z kosmetyków, z którym nie jestem już w stanie się rozstać - mam wrażenie, że wygładził nawet moje zmarszczki.

Już po kilku dniach stosowania wiedziałam, skąd tyle szumu wokół tego produktu. Od razu przestał przeszkadzać mi specyficzny, „apteczny” zapach. - rozpisują się fanki kosmetyku na amerykańskich forach.

Lotiony złuszczające

Złuszczanie skóry jest jednym z filarów pielęgnacji - pomaga utrzymać jednolity koloryt cery, roświetla, niweluje przebarwienia, odblokowuje pory, jest też ważnym elementem pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Złuszczanie za pomocą kwasów jest jest szczególnie polecane przez specjalistów: martwy naskórek i zanieczyszczenia usuwane są dzięki reakcji chemicznej, a nie mechanicznemu ścieraniu, jak w przypadku tradycyjnych scrubów. To sprawia, że taka forma jest łagodniejsza dla bariery hydrolipidowej skóry i znacznie lepiej tolerowana przez „problematyczną” cerę. 

Lotiony i toniki złuszczające stały się bardzo popularne za sprawą słynnego Glow Tonic od Pixi. Taka metoda eksfoliacji jest wygodna - bezpieczeństwo stosowania i lekka formuła sprawia, że są to produkty do codziennego stosowania, które nie powodują nieestetycznego łuszczenia się naskórka czy dyskomfortu. Do „kosmetycznych celebrytów” z tej kategorii możemy też zaliczyć kwasowy lotion od Paula’s Choice, który zdobył ogromną sławę dzięki... TikTokowi. Tysiące użytkowniczek publikowało metamorfozy z udziałem tego produktu: