Kasia Dziurska, popularna trenerka, którą na Instagramie śledzi ponad 400 tys. obserwatorów, znalazła się na łamach brytyjskiego serwisu Daily Mail i zagranicznych forach internetowych. Nie za sprawą swoich swoich wypowiedzi, ani zawodowych osiągnięć, a... przez sukienkę jaką wybrała z okazji ślubu znajomych. "Zbyt gorąca na wesele. Bardzo pikantna sukienka jednej z gości wesela rozogniła debatę. Niektórzy oskarżają ją o przyćmienie panny młodej" ogłosił tytuł poświęconego kreacji Dziurskiej artykułu. Pod publikacją ze zdjęciem Dziurskiej w odważnej czerwonej koronkowej sukience wylało się morze komentarzy, jak się domyślacie - większość mało przychylnych, co mają w swoim charakterze wpisy anonimowych hejterów.

Można na to spojrzeć w kategorii zwykłej plotki, małej złośliwości, która ma zabić nudę dnia codziennego, zabić czas samotnego lunchu, ale nam na myśl przychodzi tylko hasło: women shaming i slut shaming, o którym pisałyśmy jakiś czas temu w związku z publikacją raportu dr Marty Biercy i Alicji Wysockiej – Świtały „Krytyka kobiet codzienna, czyli women shaming w Polsce”. Jak się okazuje, można spotkać się z krytykowaniem, poniżaniem i celowym zawstydzaniem kobiet wszędzie i w każdym kontekście. Dlaczego tak łatwo nam to przełknąć?

Zobacz:Women shaming - każda z nas padła kiedyś ofiarą tego zjawiska

Sukienka na wesele Kasi Dziurskiej w "Daily Mail": "Wesele odbywało się w rezydencji Playboya?"

Wygląda to tanio i krzykliwie. Nie rozumiem, czemu ktokolwiek chciałby się w to ubrać.

Może przyszła na wesele ekschłopaka, który przypadkowo zapłodnił jej siostrę?

"To wydaje się trochę nieodpowiednie na spotkanie rodzinne"

"Wesele odbywało się w rezydencji Playboya?"

"Może jej eks był świadkiem pana młodego?"

"Zbyt gorąca na wesele"

To tylko nieliczne i najdelikatniejsze z komentarzy, jakie znalazły się pod zdjęciem Kasi Dziurskiej w weselnej kreacji, która stała się powodem krytyki internautów. Trenerka prezentuje w niej naprawdę nienaganne ciało, zdaje się czuć w swojej sukience dobrze, nawet jeśli niekoniecznie jest w naszym guście, to nie powód, by zrobić wszystko, by jej ten dobry humor popsuć. Takie są zasady dobrego wychowania, o których często się dziś już zapomina, a jakie są mechanizmy działania krytyków?

Co zaskakujące, bardzo często kobiety krytykowane są przez same kobiety. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w raporcie dr Marty Bierca i Alicji Wysockiej – Świtała pt. „Krytyka kobiet codzienna, czyli women shaming w Polsce”. Skala zjawiska women shamingu, czyli nieustannego oceniania kobiet ma szeroki zakres.  Dlaczego nie każda z nas zdaje sobie z tego sprawę? Krytyka kobiet przybiera różne formy i towarzyszy większości kobiet na każdym etapie życia. Każda  z nas słyszała kiedyś, a może słyszy to codziennie -  tzw. "dobre rady" koleżanek z pracy, pouczanie na temat wychowania, jawna krytyka w pracy lub drobne złośliwości mamy w stylu "ja w twoim wieku...", czy męża na temat wyglądu czy rzeczy tak codziennych jak przygotowany obiad. Jeśli myślisz, że ty nie jesteś ofiarą women shamingu zastanów się jeszcze raz czy ten problem na pewno ciebie nie dotyczy.

A jeśli kreacja Kasi Dziurskiej zainspirowała cię tak jak nas, do poszukiwania idealnej sukienki na wesele, zajrzyj do naszego przeglądu sukienek na wesele z wyprzedaży.