Azjatyckie kino jest w doskonałej formie. Złoty Glob 2020 dla "Kłamstewka" Lulu Wang, Oscar dla koreańskiej opowieści o społecznych relacjach, czyli "Parasite" to duże wyróżnienia dla do tej pory mocno niedocenianego kina, które sprawiły, że widzowie zaczęli odkrywać je na nowo. Smaczki, kulturowe wojaże, kąciki jedzeniowe, rodzinne relacje - w kinie z Azji ich nie braknie. W tym kontekście nadchodzący festiwal "Pięciu Smaków" na pewno będzie nie lada gratką, zwłaszcza, że w repertuarze same obiecujące tytuły.

"Smak Pho" o czym jest ten film?

Dziesięcioletnia Maja ukrywa przed kolegami z klasy tradycyjne drugie śniadanie, które co rano przygotowuje jej tata – wietnamski kucharz, wybitny specjalista od zupy pho, starający się znaleźć własną drogę w gnającej do przodu warszawskiej rzeczywistości. Kiedy jego wieloletni szef wróci do rodzinnego kraju, bohater będzie musiał się zmierzyć z wymaganiami nowego właściciela restauracji: opanowanie kolejnych umiejętności kulinarnych to jednak znacznie mniejsze wyzwanie niż samodzielne wychowywanie coraz bardziej dorosłej i niezwykle spostrzegawczej córki.

Mariko Bobrik ubiera skrzącą się subtelnym humorem polsko-wietnamską historię w kadry przywodzące na myśl klasyczne japońskie kino. Zgaszone barwy oddają aurę zimowego miasta – oprószonych śniegiem szarych chodników i wnętrz wypełnionych ciepłym światłem. Poprzez zwykłe przedmioty, drobne gesty reżyserka opowiada o złożonych emocjach i pragnieniach bohaterów. Daje widzom wgląd w życie wietnamskiej społeczności Warszawy, choć jej film to historia znacznie bardziej uniwersalna. Ciepły portret małej rodziny to wzruszający esej o bliskości i wyobcowaniu, małych radościach i upartym dążeniu do celu.

Co ciekawe, "Smak Pho" został nagrany w samym sercu Warszawy, stąd nasz mały kulinarny rekonesans. Poprosiłyśmy Linh Nguyen, właścicielkę restauracji Pho2 o przepis na doskonałą zupę Pho. 

Zupa pho to jedna z najbardziej charakterystycznych wietnamskich potraw: pożywna, rozgrzewająca, o wyjątkowym korzennym aromacie. Bazą jest gotowany wiele godzin bulion, w którym parzone są specjalne dodatki, różniące się w zależności od regionu. Wśród najważniejszych jest anyż, cynamon i świeża kolendra, którą posypuje się pachnący wywar.

Zupa pho dla czterech osób - składniki:

- 400 gr makaronu ryżowego pho

- 4 kg kości wołowych szpikowych i kulkowych (na około 4 litry wywaru)

- 500 gr udziec wołowy

- 2 ziarna czarnego kardamonu

- 3 gwiazdki anyżu

- 1 laska cynamonu

- 1 cebula

- 50 gr imbiru

- szczypta czarnego pieprzu

- 2 łyżki stołowe oleju

- 1 łyżka stołowa soli

- 4 łyżki stołowe sosu rybnego

- 1/2 łyżeczki glutaminianu lub cukru

- 1/2 pęczka kolendry

- 1 pęczek dymki

- 4 żółtka (opcjonalnie)

- marynowany czosnek w occie

- 1 cytryna

- sambal lub świeże chilli

 

Sposób przygotowania:

 

1. Wywar

Kości myjemy, po czym gotujemy około 20 minut aż wszystkie szumowiny wyjdą na wierzch. Wtedy wylewamy wodę i myjemy je ponownie do czystości. W ten sposób umyte kości gotujemy w czystej wodzie przynajmniej 3 godziny.

Kardamon (lekko rozgnieciony), cynamon, anyż prażymy. Imbir i całą cebulę najlepiej podpiec na ogniu – jeśli nie mamy takiej możliwości, to w piekarniku na 180 stopni około 20 minut. Wszystkie te przyprawy dodajemy do wywaru około 30 minut przed końcem gotowania bulionu.

Również na 30 minut przed końcem gotowania doprawiamy bulion solą, sosem rybnym i cukrem lub glutaminianem.

 

2. Makaron pho

Suchy makaron pho moczymy w letniej wodzie aż zmięknie – około 30 minut. Tuż przed podaniem zupy wkładamy go do gotującego się wrzątku, wystarczy chwila (30 sekund) by się ugotował. Wyciągamy.

 

3. Mięso wołowe

Kroimy mięso na cieniutkie plastry, przyprawiamy sosem rybnym, pieprzem, czosnkiem i marynujemy w tych przyprawach przynajmniej przez 15 minut przed smażeniem.

Na dużym ogniu rozgrzewamy olej i smażymy wołowinę nie dłużej niż 1 minutę.

 

4. Świeże zioła

Kolendrę drobno siekamy, zostawiając kilka listków do dekoracji.

Dymkę drobno siekamy.

Cytrynę kroimy na 8 małych kawałków (1-2 kawałki na każdy talerz)

 

5. Żółtko

Oddzielamy żółtko od białka. Żółtko wlewamy do chochelki i zanurzamy w gotującym się wywarze na maksymalnie 30 sekund.

 

6. Podanie

Makaron pho ugotowany i jeszcze gorący układamy w misce.

Na nim układamy usmażone mięso i posypujemy świeżymi ziołami

Zalewamy wszystko wrzącym wywarem.

Dodajemy żółtko.

Osobno podajemy czosnek marynowany w occie, sos chili, kawałki cytryny – każdy dodaje je sobie do zupy wedle uznania. 

W tym kontekście nadchodząca premiera filmu „Smak pho” na pewno będzie nie lada gratką. Film wejdzie do kin w całej Polsce już niebawem.