Coraz więcej marek poszerza swoją ofertę o projekty w większych rozmiarach tak, by kobiety noszące rozmiary większe niż standardowe 38 czy 40 także mgły się modnie i wygodnie ubrać. Wiele z nich to komunikuje, zwłaszcza że taki gest nie tylko daje szanse na większe obroty, ale po prostu jest mile widziany wśród konsumentów jako otwarcie się na potrzeby pomijanych dotychczas grup.

Manekiny plus size w sklepie Nike w Londynie

Nike jednak idzie po krok dalej: marka w Londynie otworzyła całe piętro z asortymentem dedykowanym kobietom o większych rozmiarach. Co więcej, Nike zdecydował się też na inną niż standardowa ekspozycję: skoro sprzedaje ubrania w większej rozmiarówce, manekiny je prezentujące są także plus size.

To wyjątkowy gest: standardowy manekin ma wymiary 80-60-80. To poprzeczka postawiona za wysoko nawet samym modelkom; kompleksów można się nabawić niezależnie od rozmiaru na metce. 

Genialna reklama Nike uderza w stereotypy na temat kobiet i oddaje im hołd

Nike Town w Londynie czyli flagowy sklep brandu nie tylko pokazuje 1:1 wszystkie typy sylwetek bez kategoryzowania czy ignorowania określonych grup, ale też daje wybór klientom o różnym stopniu niepełnoprawności pokazując niestandardową odzież sportową w taki sposób, jak będzie wyglądała na sylwetce w rzeczywistości.

„W geście celebrowania różnorodności i jednoczącej siły sportu przestrzeń sklepu na poziomie wizualnym zarezerwowana będzie nie tylko dla wybranych typów sportowców. Manekiny plus size i te przedstawiające potrzeby parasportowców zajmą całą przestrzeń sklepu.” – deklaruje marka zapowiadając, że już wkrótce pozostałe sklepy na całym świecie pójdą w ślad za flagowym.  

To nie pierwszy raz, gdy Nike zabiera głos w ważnej sprawie i nie pierwszy, gdy idzie pod prąd, jeśli chodzi o utarte schematy myślenia o kobiecym ciele i walkę z nierealistycznymi, opresyjnymi wymaganiami godzącymi w kobiety. Od 2017 r. w ofercie Nike jest odzież sportowa w rozmiarze 1X-3X wsparta pamiętną kampanią z piekną Palomą Elsesser, ale jak się okazuje, dopiero decyzja o tym, by kolekcję pokazać na manekinach plus size ma siłę rażenia, na jakiej Nike zależało.  

Czekamy z niecierpliwością, aż inne marki pójdą w ślady Nike!