Badania opublikowane przez The American Journal od Medicine, pt. ”Częstotliwość aktywności seksualnej, a długość życia po ostrym zawale mięśnia sercowego” wnoszą nowe spojrzenie  na kwestie uprawiania seksu po przebytym  zawale. Specjaliście zdecydowanie nie odradzają współżycia.

Seks wydłuża życie nawet po zawale? Obszerne badanie

Powyżej opisywane badanie dotryczące korelacji między seksem i zawałem serca trwało przeszło kilkanaście lat. Wzięło w nim udział 1120 osób (zarówno kobiety jak i mężczyźni). Nikt z badanych nie miał więcej niż 65 lat. Wszyscy byli osobami, które przeżyły zawał mięśnia sercowego. Badacze skupili się na analizie długości życia tych chorych względem częstotliwości ich współżycia.

Seks po zawale: szkodzi czy wydłuża życie?

Na początku 42% pacjentów zgłosiło częstotliwość aktywności seksualnej raz w tygodniu, natomiast 6% nie zgłosiło żadnej aktywności seksualnej. Po 10–13 latach wskaźniki wyniosły odpowiednio 21% i 27%. Niższa aktywność seksualna była związana ze starszym wiekiem, płcią żeńską, brakiem stałego partnera i większą liczbą chorób współistniejących. Podczas obserwacji wystąpiło 524 zgony (47%).

Wnioskiem z badań, pomimo wielu czynników zakłócających jest teza, że osoby, które zmniejszały częstotliwość uprawiania seksu bądź całkowicie wykluczyły go z życia zmarli szybciej od tych, którzy regularnie współżyli. Przy czym wszyscy mieli podobny stan zdrowotny.

Seks na zdrowie? Argumenty za i przeciw

Plusów związanych z uprawianiem seksu jest wiele. Podczas współżycia u partnerów wydzielają się endorfiny, czyli tzw. hormony szczęścia. Ponadto jest to dodatkowa aktywność fizyczna. Najczęściej ludzie lekceważą regularne treningi, a w tym przypadku ruch okazuje się koniecznością. Co więcej zostaje zaspokojona naturalna potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem, a więzi międzyludzkie się zacieśniają. Seks także ma zastosowanie odstresowujące. Natomiast podczas tego typu kontaktu trzeba mieć na uwadze wszystkie zastrzeżenia, które w wyjątkowych przypadkach wydają lekarze. Tutaj np. istotne są ograniczenia wynikające z zakresu ruchu i np. nieadekwatnie dobierane pozycje podczas stosunków. Pamiętaj, że seks może działać niczym lek wydłużający życie, jeśli zachowasz do niego zdrowe i rozsądne podejście.

“Seks kobiet po pięćdziesiątce: Chcę się kochać, jednak mam kompleksy"

O współżyciu po 50 roku życia, jego wadach i zaletach wypowiada się specjalista. Posłuchajcie!