Zasady seksu bez zobowiązań

Seks bez zobowiązań nie jest bynajmniej seksem bez zasad. Wręcz przeciwnie: specyfika takiej relacji wymaga od obu stron ścisłego przestrzegania ustalonych reguł w zakresie utrzymywanych kontaktów. Przyjemność okazuje się zatem trudniejsza niż można by się spodziewać.

Podstawowym założeniem układu określanego jako friends with benefits jest oczywiście brak uczuciowego zaangażowania. Zbliżenia mają charakter wyłącznie cielesny, okazjonalny, a pozostałe sfery życia partnerów to ich prywatna sprawa. Co prawda zdarzają się również i takie pary, które oprócz seksu lubią też np. wspólne gotowanie, nie należy jednak uważać tego za zjawisko powszechne. 

Pozostałe zasady relacji opartych na seksie są już sprawą indywidualnych ustaleń. Wydaje się oczywiste, że w interesie obojga partnerów leży odpowiednie zabezpieczenie - nie tylko przed niepożądaną ciążą, ale także przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. To z kolei wymaga rzetelnej edukacji seksualnej, która w Polsce nadal pozostaje raczej w sferze marzeń. 

Inna warta przemyślenia reguła wiąże się z miejscem spotkań. Kobietom generalnie odradza się zapraszać zupełnie obcych mężczyzn do własnego domu; nie istnieje ostatecznie żaden powód, aby komuś takiemu ufać. W przypadku facetów, których dobrze znamy, nie musimy zachowywać aż tak wyostrzonej czujności, ale tutaj też przyda się mieć oczy otwarte. 

Ostatnia żelazna reguła spotkań o charakterze seksualnym dotyczy alkoholu: nie należy z nim nigdy przesadzać. Będąc pod mocnym wpływem alkoholu, niezwykle łatwo stracić nad sobą kontrolę; stąd zaś już tylko krok do zupełnie niechcianych i niebezpiecznych kontaktów płciowych. Pamiętajmy, że wirusem HIV można się zakazić w trakcie każdego stosunku. 

Zobacz też: Całowanie się ważniejsze niż seks? Niemiecki specjalista zauważył niepokojącą zależność. "To barometr związku"

Plusy seksu bez zobowiązań

Większość osób lubiących  seksualne przygody na jedną noc twierdzi, że oprócz samej satysfakcji fizycznej przynoszą im one poczucie wolności. W przeciwieństwie do relacji opartych na więzi emocjonalnej, tutaj nie trzeba się wsłuchiwać w nastroje i potrzeby drugiej strony, a po zbliżeniu można się po prostu ubrać i wyjść. Nawet bez słowa. 

Otwarty związek stanowi przy okazji swoisty poligon doświadczalny: w czasie jego trwania mamy szansę poeksperymentować z własnymi fantazjami, oczekiwaniami, a nawet cechami osobowości. Lekkość takiego układu sprawia, że jesteśmy tym, kim chcemy być - nie musimy przecież obawiać się odrzucenia ze strony kogoś, z kim i tak nie wiążemy żadnych planów na przyszłość. 

Dodatnie aspekty niezaangażowanego seksu potrafią docenić zwłaszcza ci, którzy wciąż leczą rany po miłosnym zawodzie. Tacy ludzie często przyznają wprost, że nigdy więcej nie planują tworzyć trwałego związku. Ich deklaracje należałoby jednak traktować ostrożnie: po pewnym czasie sami mogą przestać w nie wierzyć.

Wymienione zalety seksu bez zobowiązań sprawiają, że po takie rozwiązanie sięgają głównie ludzie młodzi, np. studenci. I rzeczywiście, w tym wieku smak nowości i eksperymentu przyciąga niewątpliwie najmocniej. Pragnienie stabilizacji przychodzi zazwyczaj najwcześniej po trzydziestce. 

Minusy seksu bez zobowiązań

Mówiąc o zjawiskach takich jak friends with benefits, nie ma raczej sensu rozpatrywać ich z punktu widzenia moralności; w grę wchodzą wszak relacje ludzi dorosłych i świadomych własnych wyborów. Warto natomiast wspomnieć o tym, że neutralność owych relacji może się okazać bardzo złudna. 

Badania wykazały, iż co trzecia para spotykająca się wyłącznie w celach seksualnych ostatecznie się w sobie zakochuje. Dzieje się tak pomimo szczerych zapewnień o luźnym charakterze związku. Jakie czynniki mają na to wpływ? Przede wszystkim... hormonalne! 

Nie wszyscy zdajemy sobie bowiem sprawę, że przytulanie, dotyk i bliskość fizyczna wyzwalają w organizmie produkcję oksytocyny, zwanej hormonem przywiązania. Natura wyposażyła nas w nią, aby potencjalne potomstwo mogło mieć rodziców zaangażowanych emocjonalnie w relację z dziećmi i ze sobą nawzajem. Współczesny styl życia niewiele. może na to poradzić. 

Nierzadko słychać zatem głosy, że coś takiego jak seks bez zobowiązań w ogóle nie istnieje - każde zbliżenie niesie ze sobą określone skutki emocjonalne, zaś negowanie tego faktu może się co najwyżej źle odbić na zdrowiu psychicznym zainteresowanych osób. 

Zobacz też: Żywność erotyczna. Znana seksuolog poleca produkty, które mają zbawienny wpływ na Wasze życie łóżkowe!

Dla kogo jest seks bez zobowiązań?

Chociaż w dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi przyznaje się do bujnego życia seksualnego przed ślubem, seks bez zobowiązań nie wydaje się nadal rozwiązaniem dla każdego. Zanim w ogóle o nim pomyślimy, dobrze będzie zadać sobie pytanie o motywację, jaka nami kieruje. 

Odpowiedź powinna być absolutnie szczera. Wiele dorosłych kobiet pielęgnuje w sobie dziecinną nadzieję, że jeśli pójdą ze swoim wymarzonym facetem do łóżka, następnym krokiem będzie z pewnością stały związek oraz małżeństwo. Jak zostało już powiedziane wyżej, taki obrót spraw nie jest wykluczony. Na pewno nie należy jednak traktować łóżkowych przygód jako obietnicy dozgonnej miłości.

Ekstremalnie wolny związek posiada zatem rację bytu jedynie pod warunkiem, że partnerzy są emocjonalnie zrównoważeni i dobrze osadzeni we własnym życiu. Oboje muszą przecież liczyć się z tym, że po pełnej wrażeń nocy czeka ich powrót do samotnej rzeczywistości. 

Osobnym problemem pozostaje natomiast wybór właściwego towarzysza nocnych ekscesów. Sporo osób twierdzi, że seks bez zobowiązań smakuje najlepiej w towarzystwie kogoś, kogo świetnie znamy: kumpla, dobrego kolegi z pracy, przyjaciela z dzieciństwa. Dodatkowa korzyść płynąca z takiego układu to poczucie względnego bezpieczeństwa - zaprzyjaźniony facet prawie na pewno nie zrobi nam żadnej krzywdy.

Ale czy to faktycznie aż takie oczywiste? Nawet jeśli pod względem fizycznym nie mamy się czego obawiać, musimy brać pod uwagę również aspekt uczuciowy. Wobec kogoś, z kim łączy nas jakakolwiek wspólna historia, ciężko będzie w przyszłości zachowywać się neutralnie. Zwłaszcza jeśli spotykamy tę osobę nie tylko w łóżku. 

Owe wątpliwości niekoniecznie oznaczają, że należy się nastawić na kontakty z kimś całkiem obcym - taki manewr zarezerwowany jest dla kobiet o stalowych nerwach. Być może warto natomiast rozważyć nawiązanie zupełnie nowych, erotyczne sprofilowanych znajomości w sieci. W dłuższej perspektywie uchronią nas one przed życiowymi komplikacjami.

Decydując się z kolei na zbliżenie z kimś całkowicie nieznajomym, trzeba brać pod uwagę szereg ewentualności. Nasz partner może się okazać nosicielem choroby wenerycznej, zwyrodnialcem albo nawet zabójcą. Wszystkie te hipotezy są zapewne wyssane z palca, lecz mierząc się z nimi, testujemy zarazem siłę swojego pragnienia. Jeśli pozostaje ono przemożne, żadne argumenty za i przeciw nie są nam już potrzebne. 

Na koniec warto jeszcze dodać, że seks bez zobowiązań może się okazać najlepszym wyjściem dla ludzi, którzy np. z powodów zdrowotnych pozbawieni są innych możliwości realizacji własnych potrzeb w tym zakresie. Potencjał tego rozwiązania dla poprawy jakości życia osób niepełnosprawnych nie został chyba jeszcze do końca odkryty.

Seks bez zobowiązań – historie z forum

Ogólnikowe pisanie o seksie bez zobowiązań poniekąd mija się z celem, bo każda historia jest przecież inna. Porady osób postronnych mogą wręcz czasami budzić politowanie - w dzisiejszych realiach każdy wychodzi przecież ze słusznego skądinąd założenia, że sam wie najlepiej, co okaże się dla niego właściwe.

Jeżeli jednak chcielibyśmy skonfrontować swoje fantazje lub doświadczenia z wrażeniami innych, warto poświęcić kilka chwil lekturze forów internetowych. Nikt nie zagwarantuje nam wprawdzie autentyczności relacjonowanych tam historii, ale możemy przynajmniej nastawić się na dobrą zabawę. Cudze eksperymenty dadzą nam też jakieś wyobrażenie o tym, czego się po seksie bez zobowiązań spodziewać.

Poniżej znajdziecie zatem garść wypowiedzi zaczerpniętych z polskich forów.

Jeżeli oboje partnerów decyduje się na taki układ i oboje czerpią z tego satysfakcję, jest OK. Ale nie można wymagać prawdziwego zaangażowania od kogoś, kto dał nam wyraźnie do zrozumienia, że pasuje mu relacja wyłącznie seksualna.  

                                                                                                                                      Berbena, forum.interia.pl

Mój kolega również zaproponował seks bez zobowiązań i nazywał go "przyjaźnią". Mnie nie wyszło to na dobre. Na początku było tylko pożądanie i emocjonujące spotkania. Z czasem zaczęło mi zależeć na innym rodzaju znajomości. Wtedy on przestał dzwonić.  

Nola, netkobiety.pl

Przytulamy się, rozmawiamy, opowiadamy o swoich marzeniach... Jest cudownie!!! Wiemy, że nic nigdy z tego nie będzie oprócz seksu i nam to odpowiada. Tak naprawdę udało się nam stworzyć relację kumpelską, ale z seksem w roli głównej.

Amamix,  f.kafeteria.pl