Rihanna ofiarą przemocy domowej

W czasach pandemii, która zbiera na świecie coraz większe żniwo, gwiazdy i miliarderzy decydują się przekazywać znaczne sumy pieniędzy na wsparcie organizacji, szpitali, czy fundacji zajmujących się ofiarami przemocy domowej (zamknięcie w izolacji z oprawcą domowym jest horrorem dla wielu kobiet). Wele badań wykazało, że stresujące wydarzenia (jak pandemia na przykład) mogą prowadzić do wzrostu agresywnych zachowań w domu. Pod lupę wzięto takie wydarzenia jak m.in. kryzys gospodarczy w 2008 r., kiedy to doszło do poważnych klęsk żywiołowych, a także duże turnieje piłkarskie.

Francja, zainspirowana podobnymi krokami wprowadzonymi w Hiszpanii, poradziła ofiarom, aby po pomoc udały się do aptek.Tam mogą podać hasło alarmujące i otrzymać pomoc od farmaceuty, który zawiadomi policję. Tamtejszy rząd zapowiedział, że zapłaci za 20 000 noclegów w pokojach hotelowych dla ofiar przemocy domowej, jeśli będą one chciały uciec od swoich oprawców.

Wiele do powiedzenia w temacie nadużyć i przemocy w rodzinie ma do powiedzenia barbadoska piosenkarka Rihanna. Przed laty w wywiadzie dla telewizji ABC wspomniała, że kiedy była mała, ojciec bił jej matkę, a ona wielokrotnie próbowała ich rozdzielać.

"Przemoc domowa nie jest czymś, o czym ludzie chcą, żeby inni wiedzieli. Więc ona [jej mama] to ukrywała. Zawsze powtarzałam sobie, że nigdy nie będę spotykała się z kimś takim jak mój ojciec. Nigdy.", mówiła wtedy.

Do tej pory relacje z ojcem są dla międzynarodowej gwiazdy trudne, choć teraz on sam otrzymuje od niej pomoc - zachorował na wirus Covid-19, Rihanna kupiła mu respirator. Co do relacji w późniejszym, dorosłym życiu - Rihannie nie udało się uniknąć damskich bokserów. W 2009 roku w dniu rozdania Grammy została bardzo dotkliwie pobita przez ówczesnego chłopaka, muzyka Chrisa Browna. Pobicie było na tyle poważne, że gwiazda trafiła do szpitala, a Brown został skazany na pięć lat więzienia w zawieszeniu, prace społeczne i terapię z przemocy domowej.

Pomoc Rihanny dla ofiar przemocy

Za pośrednictwem fundacji Rihanna przekazuje kolejne datki na walkę z koronawirusem i są to miliony dolarów. 21 marca CLF ogłosiła, że przekazuje pięć milionów dolarów międzynarodowym organizacjom zajmującym się walką z COVID-19. Pieniądze przeznacza się na uzupełnianie braków banków żywności w trudnych obszarach USA, kupno potrzebnych testów na koronwirusa w krajach mniej rozwiniętych ekonomicznie jak Haiti czy Malawi oraz kupno sprzętu ochronnego, wyposażenia laboratoriów i szpitalnych oddziałów intensywnej terapii oraz na prace nad szczepionką.

W zeszłym tygodniu razem z Jackiem Dorseyem, prezesem Twittera i Square Inc. przekazali 4,2 mln dol. (po 2,1 mln dol. każde) na pomoc ofiarom przemocy domowej, która jest wynikiem kwarantanny i dobrowolnej izolacji wynikającej z pandemii. Pomoc póki co trafi do Los Angeles, gdzie drastycznie wzrosła liczba zgłoszeń nadużyć domowych, ale Rihanna i Dorsey napisali także, że "ofiary przemocy domowej są na całym świecie, więc to dopiero początek" .

Tak duży datek ma wystarczyć na dziesięć tygodni i zapewnić schronienie i posiłki dla osób, które takiej przemocy doświadczają.  Rihanna przekazała także środki ochrony osobistej szpitalom w Nowym Jorku.