Paulina Młynarska ostro o zakazie wstępu do lasów w Polsce

Zakaz wstępu do lasów w związku z epidemią koronawirusa nie kryje oburzenia wśród społeczeństwa. Swoje zdanie postanowiła wyrazić również Paulina Młynarska, która w ostrych słowach powiedziała co myśli na ten temat.

Dziennikarka podkreśliła, jak niezwykle ważną terapeutyczną rolę ma w dzisiejszych czasach chodzenie na spacery do lasów i kontakt z przyrodą.

Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego w Polsce zakazuje się ludziom samotnego chodzenia do lasu! Las, łąka, otwarta przestrzeń i kontakt z przyrodą mają terapeutyczne działanie. Chora władzo! Dla wielu ludzi kontakt z naturą to konieczność. Ilu, ile z nas ocalił las? W depresji, w stanach lękowych, w żałobie, w smutku, wypaleniu. - napisała na Facebooku Młynarska

Paulina Młynarska nie może zrozumieć, dlaczego zwykłym ludziom zabrania się chodzenia do lasu, a myśliwych ten zakaz nie obejmuje: "Odbieracie zwykłym ludziom możliwość leczniczego dla nich kontaktu z przyrodą, ale myśliwe i myśliwi mogą sobie grasować po lasach z bronią jak chcą. O czym to świadczy, jak nie o psychopatycznej potrzebie kontroli? Bo jeszcze, nie daj boziu, dzika przyroda zacznie się nam odradzać. Zgroza."

Dziennikarka dziwi się dlaczego władza pozwala na zgromadzenia w kościołach, gdzie jest większe ryzyko zarażenia niż w lesie czy na otwartej przestrzeni. "Pozwalacie na świąteczne zgromadzania w kościołach, gdzie szaleją oszołomieni szamani powtarzający starym, skołowanym ludziom, że konsekrowane ręce nie przenoszą drobnoustrojów, a zakazujecie samotnych prawdziwie duchowych i zbawiennych wizyt w świątyni jaką jest las? Przecie do wyborów za wszelką cenę, Wasz (bo nie mój) prezydent przekonuje, że sklep spożywczy i lokal wyborczy to to samo, a nie pozwalacie ludziom odetchnąć świeżym powietrzem w lesie i w parku? Powtórzę za Adamem Wajrakiem: (excusez le mot) WALCIE SIĘ! Om Shanti!" - kończy swój wpis Paulina Młynarska.

Zakaz wstępu do lasów w związku z koronawirusem

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, rząd od 1 kwietnia wprowadził nowe obostrzenia. Zamknięte zostały zakłady fryzjerskie, salony kosmetyczne, hotele, parki, bulwary, skwery, wypożyczalnie rowerów miejskich. Wprowadzone zostały godziny dla seniorów na zakupy w sklepach i jeszcze większe restrykcje w zakładach pracy i podczas wychodzenia z domu. Również w związku z epidemią koronawirusa Ministerstwo Środowiska podjęło decyzję o tymczasowym zakazie wstępu do lasów do 11 kwietnia.

W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo, w związku ze stanem epidemii oraz dyspozycją Premiera RP, od 3 kwietnia do 11 kwietnia br. włącznie, Lasy Państwowe wprowadzają tymczasowy zakaz wstępu do lasu, a Parki Narodowe pozostają zamknięte - napisano w oświadczeniu ministerstwa.

Resort Środowiska dodaje, że Straż Leśna i Straż Parków Narodowych będzie egzekwowała przestrzeganie tego zakazu.

W czasach epidemii jedynie solidarne i odpowiedzialne zachowanie daje nadzieję na jej skrócenie i na szybki powrót do normalnego funkcjonowania. Prosimy o poważnie potraktowanie tych zakazów, w trosce o nas wszystkich. Ludzkie życie i zdrowie jest wartością nadrzędną. Możemy je ochronić jedynie poprzez wspólne poddanie się koniecznym i tymczasowym ograniczeniom - napisano.

Staramy się zrozumieć argumenty ministerstwa, jednak absolutnie zgadzamy się ze słowami Pauliny Młynarskiej, ponieważ dla nas również las był ukojeniem w tym trudnym czasie i pozwalał chociaż na chwilę odetchnąć psychicznie i dawał energię na kolejne dni.