Patrycja Sołtysik zamieściła niepokojący wpis

Patrycja Sołtysik, żona Andrzeja Sołtysika zamieściła ostatnio wpis, który zaniepokoił jej fanów. "Ostatnio mnie tu mniej … chyba dlatego, że w życiu coraz więcej się dzieje… czuje, że im bardziej się staram podołać, tym mocniej rozpadam się wewnątrz na drobne kawałeczki. Ostatnie dni to wachlarz emocji, strachów i płaczu z bezsilności" - napisała Patrycja Sołtysik.

Blogerka wyznała, że swoimi obawami podzieliła się z mężem. Wsparcie, jakie otrzymała jest bezcenne.

Dziś powiedziałam nawet do Andrzeja: myślałam, że jestem twardsza, mocniejsza…Powiedział mi, że jestem najdzielniejszą i najmocniejszą kobietą jaką zna. Ale szczerze ? Dziś tego nie czuję … Jutro będzie lepiej, musi być!

Patrycja Sołtysik na koniec zacytowała fragment piosenki Ani Karwan, który utknął jej w głowie: "Miało być łatwe, Miało być proste, Na zakrętach ścigam się, Z samą sobą, dogoń mnie”.

Pod wpisem Patrycji Sołtysik pojawiło się mnóstwo komentarzy i słów wsparcia. "Dasz rade ! Damy rade, kto jak nie my - kobiety", "Jesteś dzielną, silną babką. Nie daj się... Dajesz kobietom uśmiech na twarzy".

Patrycja Sołtysik: "Wolność jest nam odbierana"

Patrycja Sołtysik w połowie lipca zamieściła fragment swojego protestu, o tym, jak trudno być kobietą w Polsce.

„Jestem polską kobietą i działaniom obecnej władzy (i kościoła ) w Polsce mówię stop! Razem z moim synem i mężem tworzymy rodzinę opartą na szacunku i miłości oraz równości. Jako kobieta mam prawo decydować o swoim ciele, myśleć niezależnie i wyrażać głośno własne zdanie. Być sobą. Mój tata od zawsze powtarzał mi “znaj swoją wartość” i o tą wartość będę walczyć. (…) Dla mojego pokolenia naturalnym jest równy dostęp do edukacji, ścieżki kariery, antykoncepcji oraz nowoczesnych metod leczenia niepłodności. Jako kobieta mam świadomość własnego ciała, swoich potrzeb i są one tak samo ważne jak potrzeby mojego męża. Czuję się spełnioną mamą i żoną, która oprócz prowadzenia domu założyła swoją firmę, aby spełniać się również zawodowo, być niezależną. Ukończyłam studia i sama decyduje o swojej ścieżce kariery. (…) niestety rozwój społeczny, postępy medycyny i odsunięcie kościoła od władzy jakie udało się przez lata osiągnąć, w zawrotnym tempie dzięki partii rządzącej cofa nas niemal do średniowiecza…. Wolność jest nam odbierana."

Jak się okazało, po tym wpisie Instagram obicął blogerce zasięgi. "To jest abstrakcja … Instagram obciął mi zasięgi po ostatnim poście… pozostawię to bez ( politycznego) komentarza. A Tobie synku i (sobie też) życzę aby było inaczej. Po prostu."