Gabriela Mierzwiak w programie "Miasto kobiet" ujawniła, że lekarze nie dawali jej pewności, że obie córki przeżyją poród. Wyznanie chwyta za serce. "Gdybym była bardziej wrażliwa, to bym chyba z tej ciąży się nie potrafiła cieszyć" - wyznała prawniczka.

Gabriela Mierzwiak, partnerka Bartłomieja Topy o zagrożonej ciąży

Znana prawniczka Gabriela Mierzwiak, a prywatnie partnerka Bartłomieja Topy była jedną z gościń programu "Miasto kobiet", w którym poruszono temat macierzyństwa po 35. roku życia. Studio odwiedziła w związku ze swoimi osobistymi doświadczeniami. Prawniczka i aktor długo starali się o dziecko, a kiedy wreszcie się to udało, lekarze nie dawali stu procent szans na to, że jej córki-bliźniaczki przeżyją.

Gabriela Mierzwiak wyznała, że już podczas pierwszej wizyty dowiedziała się, z jak wielkim ciężarem będzie musiała się zmierzyć. 

Jak ja poszłam na pierwszą wizytę w przychodni i usłyszałam, co mi grozi ze względu na to, że jestem w takim wieku i że są bliźniaki, i co grozi dzieciom... Gdybym była bardziej wrażliwa, to bym chyba z tej ciąży się nie potrafiła cieszyć. 30 procent, że umrą oboje, 3, że jedno, 30, że mało zdrowe. Ja tak siedzę, wychodzę sobie i myślę: po co w ogóle ta ciąża? Po co kobiety się decydują, że kobiety, zamiast się cieszyć, mają jeden wielki stres - wyznała.

Na szczęście przewidywania lekarza nie sprawdziły się i para doczekała się zdrowych córek. Oprócz bliźniaczek para wychowuje też dwie córki adoptowane przez Gabrielę Mierzwiak, a także 20-letniego syna Bartłomieja Topa, którego matką jest Agata Rogalska.

Całą rozmowę z prawniczką znajdziecie w aplikacji Player.

Kim jest Gabriela Mierzwiak, partnerka Bartłomieja Topy?

Gabriela Mierzwiak jest adwokatem prawa rodzinnego i pracuje w jednej z Kancelarii Adwokackiej w Warszawie.

Miłość, wolność i rodzina. To moje największe wartości. Ludzie - moja pasja. Lubię rozmawiać. I słuchać. Dlatego zdecydowałam się pomagać ludziom w ich najważniejszych, a zarazem najtrudniejszych sprawach. Być takim adwokatem, do którego sama chciałabym przyjść - czytamy na stronie kancelarii, w której pracuje.