Szklanka wody przed

Ale nigdy zamiast! Lekko podgrzana, np. Żywiec Zdrój, z odrobiną cytryny wypita tuż po wstaniu z łóżka pobudzi jelita do pracy, wspomagając oczyszczanie organizmu i trawienie. Chłodna z kolei, angażując go energetycznie do jej ocieplenia, sprawi, że szybciej poradzi sobie ze spalaniem kalorii.

Zwyczaj picia wody do śniadania warto zaszczepić dziecku – to mit, że jej nie polubi! Ograniczenie cukru w diecie spowoduje, że maluch szybko odkryje, że woda ma smak, a codzienne sięganie po nią będzie milowym krokiem w zapobieganiu próchnicy.

Królewskie śniadanie

Nie chodzi o porcję, ale o jakość tego, co sobie zaserwujemy. Skomponowane w zbilansowany sposób będzie dla mózgu sygnałem o gotowości do wytężonej pracy, a dla ciała zielonym światłem do tego, by puścić machinę metabolizmu w ruch.

Mały mistrz

Dla maluchów najlepsze jest mleko mamy, ale gdy przyjdzie czas na rozszerzanie diety, pamiętaj o bezpiecznych produktach przeznaczonych specjalnie dla najmłodszych (przykładem są pyszne kaszki BoboVita).

Moda na rozmaitość

Próbuj i kombinuj! Jednego dnia sięgnij po produkty pełnoziarniste, które są źródłem błonnika, najlepiej w towarzystwie roślinnych tłuszczów. Innego – po smoothie na jogurcie np. Activia, które będzie bombą witamin i probiotyków.