Melinda Gates walczy o prawa kobiet

Melinda Gates - żona miliardera Billa Gatesa zapowiedziała, że przekaże miliard dolarów na rzecz kobiet. Założycielka fundacji Bill & Melinda Gates Foundation chce w ten sposób walczyć z niesprawiedliwym wynagradzaniem pracy kobiet. Na łamach "The Times" Melinda Gates poinformowała, że zamierza działać na rzecz równości płci w różnych dziedzinach życia, zarówno społecznego, jak i gospodarczego.

Chcę, aby więcej kobiet podejmowało decyzje, kontrolowało zasoby i kształtowało politykę. Dlatego zobowiązuję się przeznaczyć miliard dolarów w ciągu następnych 10 lat na zwiększenie władzy i wpływów kobiet w USA #równośćniemożeczekać - napisała na swoim profilu na Twitterze Melinda Gates.

Melinda Gates kwotę w wysokości miliarda dolarów chce rozłożyć na najbliższe dziesięć lat, w ciągu których będą finansowane programy skierowane do kobiet, realizowane przez jej firmę inwestycyjną "Pivotal Ventures".

Melinda Gates dla "The Times": "Chcę,aby więcej kobiet podejmowało decyzje"

Melinda Gates na łamach "The Times" odniosła się do najnowszego raportu, z września 2019 roku, opublikowanym przez Fundację Billa i Melindy Gatesów.

Na liście corocznego rankingu największych amerykańskich przedsiębiorców - "Fortune 500", znalazło się więcej mężczyzn o imieniu James niż samych kobiet. Melinda Gates zaznacza, że chociaż kobiety stanowią 51% populacji Stanów Zjednoczonych, to zajmują tylko 24% miejsc w kongresie, a tylko jeden CEO na liście 500 osób jest kobietą. Taki stan rzeczy jest dla niej " skomplikowaną mieszanką oburzenia i optymizmu".

"To coś, co spędza mi sen z powiek" - pisze w oświadczeniu Melinda Gates. "Wyobrażam sobie, że budzę się pewnego dnia i dowiaduję, że kraj poszedł do przodu. Że media przestały donosić o systemowej nierówności. Ta różnorodność pozostaje czymś, o czym mówią firmy, zamiast ustalać priorytety. Że cała ta energia i uwaga doprowadziły do chwilowego wzrostu zamiast radykalnej zmiany" - dodaje Gates.

Zdaniem filantropki potrzebne są konkretne działania, które nie będą odkładane na później.

Uważam, że warto inwestować w potencjał kobiet, a także ludzi i organizacje działające na rzecz poprawy życia kobiet. - mówi głośno Melinda Gates.

W związku z tym firma żony Billa Gatesa - "Pivotal Ventures" w ciagu najbliższych dziesięciu lat zapewni finansowanie nowym i obecnym partnerom charakteryzującym się działaniami na rzecz wzmacniania siły kobiet oraz ich wpływów. Gates chce skupić się na trzech obszarach: "Po pierwsze, usunięcie barier w awansie zawodowym kobiet. Mimo że większość kobiet pracuje obecnie w pełnym wymiarze godzin (lub więcej), nadal mamy większość obowiązków opiekuńczych; mamy do czynienia z wszechobecnym molestowaniem seksualnym oraz dyskryminacją; jesteśmy otoczone stronniczymi i stereotypowymi reprezentacjami, które utrwalają szkodliwe normy płci. Od przedsiębiorców inkubujących rynkowe rozwiązania opiekuńcze po grupy opowiadające się za lepszą polityką i ochroną kobiet w pracy, ludzie zajmujący się tymi zagadnieniami potrzebują wsparcia, aby dostarczyć przełomowe rozwiązania na dużą skalę."

Kolejny priorytet, jaki ma zamiar wspierać Melinda Gates to: "Po drugie, kobiety w szybko śledzących sektorach o dużym wpływie na nasze społeczeństwo - takich jak technologia, media i urzędy publiczne. Powodem, dla którego tradycyjne drogi do tych branż są najlepsze dla mężczyzn, jest to, że celowo lub nie, zostały one zaprojektowane w ten sposób. Musimy stworzyć nowe ścieżki do tych branż, aby otworzyły więcej punktów wejścia dla kobiet ze wszystkich środowisk."

I trzecią ważną kwestią, która ma zostać wprowadzona w życie jest: "Po trzecie, mobilizowanie akcjonariuszy, konsumentów i pracowników w celu zwiększenia presji zewnętrznej na przedsiębiorstwa i organizacje potrzebujące reformy. Dane odgrywają istotną rolę w mobilizacji, ale nie ma ich jeszcze wystarczająco dużo, jeżeli chodzi o życie kobiet - a zwłaszcza kobiet kolorowych."

Według Melindy Gates miliard dolarów, chociaż jest dużą kwotą, to jest to niewielka część tego, co jest potrzebne. Gates ma nadzieję, że jej deklaracja będzie postrzegana jako "wotum zaufania dla ekspertów i rzeczników" zajmujących się kwestią równości płci, jak również skłoni innych, aby "przyłączali się do sprawy" i podejmowali własne zobowiązania."