Mateusz Damięcki w szpilkach, blond peruce i doklejanych rzęsach

Najpierw sieć zatrzęsła się od wczorajszego wydarzenia na gali Fryderyków, gdy Krzysztof Zalewski pocałował na scenie Ralpha Kamińskiego, a teraz to zdjęcie Mateusza Damięckiego! Czy to zapowiedź powiewu świeżego powietrza czy zbieg okoliczności? Mamy nadzieję, że jednak to pierwsze. O jakim zdjęciu aktora, znanego z takich filmów jak ekranizacja "Przedwiośnia", mowa? 

Fani aktora Mateusza Damięckiego zostali skazani na niemałą konsternację, gdy Mateusz Damięcki zaczął wrzucać na swój instagramowy profil serię niejednoznacznych zdjęć. Na jednym z nich jest niemal nie do poznania! Długa blond peruka, bujne rzęsy i szminka - czy to ten sam Mateusz Damięcki, którego kojarzymy z roli Cezarego Baryki ze szkolnej lektury?

Nie ukrywamy, że wolałybyśmy w szkole czytać lektury z takimi bohaterami:

Szczyt zainteresowania wzbudziło jednak zdjęcie półnagiego Damięckiego z synem w ręku. Piękny rodzinny obrazek - to prawda. Tego nie zmienia nawet fakt, że aktor stoi ...na niebotycznie wysokich szpilkach. 

"Synku, tolerancja to za mało. Wystarczy miłość. A już jutro zobaczysz co tatuś nawywijał", podpisał zdjęcie Damięcki.

Obserwatorzy gwiazdy, wśród których jest wiele znanych osób, nie mogli powstrzymać się od komentarzy. W wielu pojawiały się porady stylistyczne od koleżanek. W końcu w roli kobiety Mateusz Damięcki dopiero zadebiutował.

"Tolerancja, rzecz najważniejsza, wiadomo, ale czy szpilki pożyczysz kiedyś?", zapytała Anita Sokołowska.

"Skarpetki do szpilek??? Dziwne, ale skoro lubisz…", napisała Grażyna Wolszczak.

Mateusz Damięcki: "Dawno nie zrobiłem czegoś tak dla mnie ważnego"

Okazuje się, że nowy wizerunek jest efektem charakteryzacji do roli w teledysku do utworu SARAPATA "Rework", który opowiada o braku tolerancji. Aktor wcielił się w nim w rolę drag queen, która padła ofiarą brutalnego chuligańskiego pobicia. To nie jest spoiler, bo o tym, co się wydarzyło, dowiadujemy się w odwróconej kolejności, co jest zamierzonym efektem twórców. 

SARAPATA to duet elektroniczny braci Michała i Mateusza, krakowskich producentów i muzyków na co dzień współpracujących z uznanymi polskimi artystami. Koniecznie zobaczcie ten teledysk, w którym wystąpił Mateusz Damięcki, a który opowiada o niezwykle ważnym problemie: braku akceptacji i tolerancji.

"Przed wami okładka naszego najnowszego singla. W roli głównej @mateuszdamiecki. Kulturą drag queen interesujemy się od dawna. Fascynuje nas z jednej strony połączenie delikatności i wyrazistości oraz to, jak wyzwalające dla drag są te stuprocentowe wcielenia'., napisał zespół na instagramowym koncie. 

Nie możemy powstrzymać się od porównania tego teledysku do video zespołu HURTS do utworu "Beautiful Ones" wydanego w 2017 r.. Widzicie to podobieństwo?