Mary Trump, bratanica Donalda Trumpa, ostrzega USA przed jego wściekłością

Mary Trump w rozmowie z Insider Thursday porównała środowe wydarzenia z Kapitolu do zamachu terrorystycznego z 11 września, ale przyznała, że to, co się wydarzyło w Waszyngtonie nie zaskoczyło ją. Bratanica Donalda Trumpa jest surowym krytykiem jego polityki. Nie kryje rodzinnych animozji, co udowodniła pisząc biografię wuja "Zbyt wiele i nigdy dość. Jak moja rodzina stworzyła najniebezpieczniejszego człowieka na świecie". Jak sama przyznaje, od czasu publikacji książki nie była w kontakcie z nikim z najbliższej rodziny Trumpa. Jednak może sobie wyobrazić, znając jego „narcystyczny charakter”, że Donald Trump jest teraz bardziej zdesperowany niż kiedykolwiek.

„Donald nie dopuszcza do siebie myśli o przegranej […] Jest coraz bardziej zdesperowany”.

Zobacz też:

Wszystkie żony Donalda Trumpa, czyli prawdziwa amerykańska "Dynastia" w realu

Mężczyzna z długim penisem bohaterem bajki dla dzieci. Rodzice oburzeni!

Mary Trump jako psycholog kliniczny diagnozuje Donalda Trumpa jako osobę o niezwykle narcystycznym charakterze, uzależnionym od władzy i poczucia zwycięstwa. Mary uważa, że jeśli Donald Trump ostatecznie uświadomi sobie, że jego czas w Białym Domu naprawdę dobiegł końca, może stać się niebezpieczny.

„To jest sprzeczne ze wszystkim, czego kiedykolwiek doświadczył w swoim życiu, a do tego oczywiście, że najgorszą rzeczą we wszechświecie, jakim mógłby być, jest przegrany”, powiedziała Mary Trump w wywiadzie z Insider Thursday.

Zobacz też: Andrzej Duda: to zdjęcie z wizyty prezydenta w Białym Domu stało się już memem

Mary Trump, bratanica Donalda Trumpa: "Donald Trump rozpęta piekło"

Mary Trump nie boi się mówić głośno tego, co myśli więcej obserwatorów ostatnich szokujących wydarzeń w Stanach. Uważa, że ​​sceny na Kapitolu to wina jej wuja, który „stworzył ten tłum”.

Chociaż nie ma żadnych poufnych informacji na temat planów Donalda Trumpa uważa, że były prezydent nie cofnie się przed niczym i nawet po objęciu władzy przez Joe Bidena, nie będzie w stanie zaakceptować swojej straty. Mary uważa, że Trump popadnie w długi i niekończące się sądowe rozprawy (z których jedną prowadzi z nią).

 „To, co może zrobić, będzie przerażające, ale ostatecznie nie uda mu się uciec od procesów sądowych i problemów finansowych", przyznaje.

Zobacz też: Melania Trump "zamieniła ogród w cmentarzysko". Nie ma czereśni Jackie. Jest róża Jana Pawła II

Mary Trump uważa, że zanim jednak dojdzie do tego, Trump powinien zostać „postawiony w stan oskarżenia i natychmiast usunięty z urzędu”.

„Jeśli tak się nie stanie, będzie to rażącą porażką naszego systemu i nie wróży dobrze naszej bardzo kruchej, zranionej demokracji”, powiedziała.

Poza tym Mary Trump uważa, że Donald Trump jest coraz bardziej niestabilny emocjonalnie. Przywołuje opinie doradców prezydenta, którzy określili Trumpa jako na tyle oderwanego od rzeczywistości, że przestali już nawet próbować się z nim porozumieć.

„Jest zdesperowany, przerażony, nie ma absolutnie żadnej empatii i jest nihilistą.[…] Nie jestem do końca pewna, czy jego narcyzm pozwala mu uświadomić sobie przegraną, ale jeśli dojdzie do tego punktu, rozpęta piekło”.