Makijaż na wesele, który przetrwa całą noc

Lato to wymarzony okres na wesela, śluby i inne letnie przyjęcia. Chcąc wyglądać pięknie, wkładamy dużo czasu w przygotowania i makijaż. Niestety wysokie temperatury nie są naszym sprzymierzeńcem. Do tego dochodzą łzy wzruszenia i całonocne szaleństwa na parkiecie, nie wspominając już o tym, że każdym gościem trzeba się przywitać (i ucałować na powitanie w policzek). To prawdziwe wyzwanie dla makijażu! Co zrobić, żeby przetrwał bez szwanku długie godziny? Jest na to kilka sposobów.

Makijaż na wesele - co zrobić, żeby był trwały?

Najwięcej zależy od tego, w jaki sposób i w jakiej kolejności aplikujesz poszczególne produkty do makijażu. Zaczynamy od nawilżenia, następnie nakładamy bazę - a dopiero potem kosmetyki kolorowe. Nie można też przesadzać z ich ilością. Lepiej dołożyć kolejną cienką warstwę podkładu niż od razu dużą ilość. Podobnie z pudrem. Makijaż na wesele warto też na końcu utrwalić. Dzięki temu będzie się trzymał przez całą noc.

Co zrobić, gdy skóra zaczyna się świecić?

Przysłowiowe "przypudrowanie noska" to nie najlepszy pomysł. Nakładanie kolejnej warstwy pudru co kilka godzin to rozwiązanie chwilowe i bardzo obciąża skórę. Zamiast tego użyj bibułek matujących - nie zajmują dużo miejsca w torebce, a potrafią w kilka sekund skutecznie zmatowić skórę. Bibułkę przykładamy w newralgicznych miejscach (np. w strefie T) i lekko dociskamy (ale nie pocieramy!). Następnie przykładamy w kolejnym miejscu. Dopiero tak zmatowioną skórę możesz lekko przypudrować.