Maja Bohosiewicz zaliczyła macierzyńską wpadkę

Bycie rodzicem z pewnością nie jest łatwe. Człowiek nieraz musi zrezygnować ze swoich przyzwyczajeń, czy luźniejszego stylu życia. Przecież chcemy, żeby dziecko widziało w nas autorytet, uważało za kogoś pełnego kultury i z klasą. Nie ma w tym nic złego, chyba każdy by chciał, żeby jego dziecko na taką właśnie osobę wyrosło. Z pewnością nie jest to jednak tak proste, jak mogłoby się wydawać. Każdemu może powinąć się noga i tak właśnie stało się w przypadku Mai Bohosiewicz. Aktorka wstawiła na swojego instagrama zdjęcie, na którym jest wraz z córką. Fani gwiazdy spodziewali się wzruszającego wpisu o macierzyństwie, jednak na jego miejsce pojawiła się kontrowersyjna historyjka. Maja Bohosiewicz przyznała, że zdarzyło jej się zakląć przy córce, a na domiar złego dziewczynka się tego nauczyła!

Córka Mai Bohosiewicz podłapała przekleństwa

W opisie zdjęcia na Instagramie Maja Bohosiewicz opowiada, że właśnie zaczęła treningi z wideo Ani Lewandowskiej. Zdjęcie z córką przedstawia właśnie pierwszy trening z serii. Aktorka przyznała, że właśnie podczas tego treningu jej córka usłyszała z jej ust słowa „no k… nie dam rady już”, które od razu podłapała. Maja Bohosiewicz zapytała też fanów jak ich dzieci ‘ujawniły światu’, że klną. W odpowiedzi wylała się fala opowieści.

Fani Mai Bohosiewicz opowiadają o swoich klnących dzieciach

Fani Mai Bohosiewicz zaczęli w komentarzach zamieszczać historie o swoich przeklinających dzieciach.

- Syn. 2,5 roku. Dni otwarte przedszkola. Dzieci+rodzice+muzyka. Dziedzic trzepnął na środku sali wózkiem dla lalek i na cały głos „Kulwa ! Uspokójcie się !” No, nie powiem, nawet podziałało.

Wiele obserwujących nie ukrywa też rozbawienia sytuacją. Niektórzy przyznają, że wpis aktorki tak ich rozbawił, że obudzili śpiące w domu dzieci. Niektórzy z kolei zostali nagrodzenie badawczymi spojrzeniami współtowarzyszy podróży w komunikacji miejskiej. Wpis na Instagramie zwraca również uwagę na przeklinanie wśród dzieci. Czy jest to coś, czego chcemy uniknąć, czy nie przeszkadzają nam bluzgi wśród dzieci? Post Mai Bohosiewicz z pewnością skłania do namysłu.