Maja Bohosiewicz przyznała rację ostrzegającym ją rodzicom

Maja Bohosiewicz jest bardzo aktywną w mediach społecznościowych mamą. Ze swoimi fanami dzieli się nie tylko pięknymi chwilami, ale też wszelkimi macierzyńskimi trudnościami, które stają jej na drodze. Niedawno donosiliśmy, że aktorka miała problemy ze swoją córką, która podłapała od niej przekleństwa. Teraz Maja Bohosiewicz opowiedziała fanom o kolejnej trudności w wychowaniu. Spostrzeżeniami podzieliła się na swoim profilu na Instagramie . Tym razem nie chodzi jednak o pojedyncze dziecięce zachowania, a o całe wychowanie. Aktorka przyznała, że dopiero teraz zaczyna rozumieć innych rodziców, którzy ostrzegali ją przed nadchodzącymi rozterkami. Wyznała też, że w rozmowie ze „Starym” doszła do wniosku, że książki o wychowaniu powinno czytać się co miesiąc, w celu utrwalenia materiału.

Maja Bohosiewicz opowiada o kolejnych problemach macierzyńskich

Jakie dokładnie kwestie nurtują Maję Bohosiewicz? Aktorka w dużej mierze zastanawia się nad indywidualnością dziecka:

-  Reagować jak się biją? Jak reagować? Jak zabraniać? Kiedy zmieniać zdanie? Czy „nie” podlega negocjacjom? Czy ustępować kiedy się upiera? Czy może nami dziecko rządzić? Kiedy zaczyna się rządzenie a kiedy po prostu ma swoje zdanie? Kiedy to są wygłupy, a kiedy jest to niegrzeczne? Ja - NIE WIEM.

Maja Bohosiewicz otwarcie przyznaje, że z każdej strony otacza ją wiele wątpliwości. Wyznała też, że podczas tych rozważań ciężko jest jej zdobyć się na cierpliwość.

Maja Bohosiewicz zachęca fanów do dzielenia się swoimi historiami o wychowaniu

Maja Bohosiewicz bardzo często dzieli się swoimi przemyśleniami dotyczącymi wychowania dzieci. W zeszłym miesiącu podzieliła się historią, w której jej dwuletnia córka podłapała od mamy przekleństwo i zaczęła je wszędzie powtarzać. Pod postem wylała się fala historii od kobiet, które opowiadały o swoich przypadkach podobnych sytuacji. Podobnie jest teraz. Dzięki swojej otwartości w kwestiach macierzyństwa Maja Bohosiewicz zachęca inne kobiety do dzielenia się swoimi wpadkami i przedstawia realistyczny obraz wychowania. Bardzo się to nam podoba, a Wam?