Krystyna Janda: "Jeżeli głosować będą troglodyci, nigdy nie zwycięży dobro"

Krystyna Janda zabrała głos w sprawie wyników niedzielnych wyborów prezydenckich. Tuż po II turze, aktorka znana z ciętego języka udzieliła krótkiego wywiadu dziennikarzowi portalu Interia. To, na kogo oddała głos nie było tajemnicą - przed wyborami wspierała kandydata Koalicji Obywatelskiej w akcji "Trzask i po długopisie". Krystyna Janda z rozgoryczeniem skomentowała finał wieczoru wyborczego:

Mam dosyć, idę na emigrację, emigrację do teatru. Wie Pan ja uważam, że jeżeli 10 milionów nie poszło w ogóle głosować, to nie ma się co nimi zajmować (...) czytać, denerwować się tym wszystkim, rozmawiać o tym. Mam dosyć, ja mam dosyć. Wczoraj miałam myśl, żeby skupić się na sztuce i myślę, że dotrzymam słowa. 

Ja jestem zmęczona i rozżalona, ponieważ zwyciężyło zło i kłamstwo - wyznała

Zapytana o przyszłość kraju, nie kryła zdenerwowania:

Zmieniły się kryteria, nauka, kultura, wiedza nie jest w cenie, inteligencja jest w pogardzie. W związku z tym, jeżeli będą troglodyci głosować, to nie zwycięży nigdy dobro. (...) Stosunek do zwierząt, do słabszych, do chorych, do ludzi, którzy potrzebują pomocy, jest miarą poziomu społeczeństwa, a z tym jest naprawdę źle.

To zdanie o "troglodytach" wywołało duże kontrowersje w mediach społecznościowych. Internauci wytykają legendzie kina pogardę i klasizm, a także zauważają, że taka narracja jeszcze bardziej dzieli Polaków. 

Gwiazdy komentują wynik wyborów prezydenckich 2020

Nie tylko Krystyna Janda zdobyła się na komentarz po wygranej Andrzeja Dudy w II turze wyborów. Swoje rozżalenie pokazali też m.in. Borys Szyc, Majka Jeżowska, Kuba Wojewódzki i Piotr Adamczyk. Głośno było również o wystąpieniu córki prezydenta, Kingi Dudy, która zaapelowała do obywateli i wzajemny szacunek i... tolerancję:

Chciałabym zaapelować o to, by nikt w naszym kraju nie bał się wyjść z domu. Niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, kogo popieramy i kogo kochamy. Wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zasługujemy na szacunek. Nikt nie zasługuje na to, by być obiektem nienawiści, absolutnie nikt - to fragment jej wypowiedzi.

Organizacje wspierające społeczność LGBT+ nie były jednak poruszone tym apelem i podobnie jak dziennikarka Paulina Młynarska, zarzuciły córce prezydenta hipokryzję i być może: nieczyste intencje.