Krem do twarzy Pani Walewska

Niebieski krem Miraculum Pani Walewska był prawdziwym rarytasem PRL. Historia marki Miraculum sięga lat 20 XX wieku. Firmę założył doktor medycyny, Leon Luster, który zdobył serca Polek wybitną znajomością skóry, a także nowatorskim, indywidualnym podejściem do klientki: to właśnie dr Luster jako pierwszy wprowadził podział na typy cery. Kosmetyki sygnowane przez doktora, reklamowała nawet sama Hanka Ordonówna. Marka Miraculum, choć „po drodze” zmieniała właścicieli, wciąż istnieje na rynku. Linia „Pani Walewska”, która powstała na początku lat 70, może poszczycić się niemal niezmienioną formą. Słynny krem nawilżający to mieszanka wciąż aktualna, zwłaszcza dla posiadaczek skór suchych i dojrzałych: w bogatym składzie znajdziemy między innymi masło shea, olej z awokado, kwas hialuronowy zamknięty w liposomach, a także witaminy A i E: 

 

Podobnie sprawa ma się z emulsją przeciwzmarszczkową Ava-Mustela, która wciąż jest sprzedawana w niezmienionej formie od ponad 60 lat:

Tusz do rzęs Celia

Wiele z Was wciąż pamięta tusz do rzęs w kamieniu, czyli tak zwaną „plujkę” - czarny pigment udało się nabrać na szczoteczkę tylko po jego zwilżeniu. Hitem był również tusz do rzęs w metalowej tubce marki Celia, która wciąż doskonale odnajduje się na rynku. Maskara w tubce przeżywa swoją drugą młodość, a to dlatego, że jest to patent niezwykle ekologiczny i ekonomiczny - tubka sprawdzi się jako zapas, którym można uzupełniać tusz z ulubionym rodzajem szczoteczki, a kosztuje niecałe 6 zł: