Dziś z dumą pisze o sobie „Dakota The Bearded Lady”, czyli „Dakota Dama z Brodą”, jednak nie zawsze tak było. Chora na hirsutyzm Dakota Cooke - obecnie znana artystka z Las Vegas - musiała golić się kilka razy dziennie, aby nie stać się obiektem kpin.

Dakota Cooke - „kobieta z brodą”, która zaakceptowała siebie

Nadmierne owłosienie na twarzy Dakoty Cooke zaczęło się pojawiać gdy miała 13 lat. Zaczęło się od brzoskwiniowego meszku, który zaczął się wydłużać i ciemnieć - opowiadała w rozmowie z dailymail.co.uk. Początkowo podejrzewano u niej zespół policystycznych jajników, jednak do dziś nie została w pełni zdiagnozowana. Pewne jest jednak, że cierpi na hirsutyzm - nadmierne owłosienie typu męskiego (dotyczy aż do 70 proc. kobiet z PCOS).

Nastoletnie życie Dakoty zdominowała walka z owłosieniem, zwłaszcza twarzy. Co miesiąc musiała wykonywać bolesną depilację woskiem. To było bardzo niekomfortowe. W tym czasie uczyłam się dopiero golić nogi - mówiła "Daily Mail". Bolały ją zwłaszcza komentarze innych kobiet, które twierdziły, że "dziewczynom nie wolno zapuszczać innych włosów niż na głowie":

Dorastałam w latach, w których kobiety z zarostem były piętnowane. W salonie mówiono, że dziewczynom nie wolno go zapuszczać. Wydaje mi się, że utkwiło mi to w pamięci, ponieważ przez następne dziesięć lat po prostu pogrążyłam się w tej spirali wstydu. Próbowałam ukrywać twarz na zdjęciach.

Jedną z pierwszych prac wspomina dziś nie najlepiej. Z obawy przed ostracyzmem goliła twarz dwa razy dziennie: rano, a potem podczas przerwy w pracy. Blizny po goleniu zakrywała grubą wartą make-upu. Pracowałam w dziale charakteryzacji, gdzie nie można było być kimś innym niż stereotypową kobietą - ujawniła.

Dopiero w 2015 roku, w wieku 23 lat za namową przyjaciółki zaczęła odpuszczać. Choć otrzymywała wsparcie rodziny i przyjaciół, początki nie były łatwe. Początkowo byłam zaniepokojona gapieniem się na mnie, ale doszłam do punktu, w którym po prostu zdecydowałam, że już mnie to nie obchodzi - przyznała. 

Dziś Dakota jest popularną artystką. Na Instagramie nazywa się @dakotasbeard, a w bio pisze o sobie „Dakota Dama z Brodą”:

Po zapuszczeniu pełnej brody czuję się bardziej seksowna niż kiedykolwiek - powiedziała „kobieta z brodą” we wspomnianym wcześniej wywiadzie z dailymail.co.uk.

Zdjecia „kobiety z brodą” znajdziecie w galerii pod artykułem.