"Titanic" i Kate Winslet

„Titanic” to jeden z tych filmów, które można oglądać na okrągło. Przez lata zdobył rzeszę fanów i nigdy nie spadł z rangi klasyki kina. Role głównych bohaterów, w których wcielili się Kate Winslet i młodziutki Leonardo DiCaprio, pokochał cały świat – choć jak się okazuje, słowo „cały” jest pewnym nadużyciem. W wywiadzie dla „The Guardian” Kate Winslet wyznała, że padła ofiarą body shamingu z ręki „fanów”. Nagła i szybka sława nie była dla niej sielanką. Coraz więcej osób zarzucało Kate złą figurę, a nagłówki brukowców co chwila wbijały w nią szpilki. Do dziś nie potrafi zrozumieć skąd wzięła się nagonka dotycząca jej wyglądu.

- To było w pewnej mierze zabawne, ale przede wszystkim okrutne i szokujące. Wciąż się zastanawiam, dlaczego dziennikarze komentowali mój wzrost, wagę. Pisali też o mojej rzekomej diecie. To wszystko sprawiało, że okropnie się denerwowałam. Dokładnie pamiętam jeden z komentarzy. Pisali, że gdybym tylko zrzuciła dwa kilo, Leo zmieściłby się na tratwie - wspomina Kate Winslet.

Zobacz też: Obwiniasz Instagram za kompleksy? Ten profil pomoże ci zaakceptować twoje ciało 

W akcji #jestempieknajakajestem dziewczyny dzielą się naprawdę intymnymi historiami

Body shaming, czyli jak rodzą się kompleksy

Kate Winslet przyznaje, że nie widziała w sobie tak wielu negatywnych aspektów wyglądu. Miała figurę przeciętnej, młodej kobiety. Możemy sobie tylko wyobrażać, jak musiała się czuć dwudziestolatka zalana tak gryzącą falą krytyki. Zewsząd dochodziły do niej bezczelne uwagi i zawstydzające aluzje. Aktorka starała się bronić, ale wtedy doklejono jej kolejną etykietę.

- Byłam uważana za bezczelną i do bólu szczerą - mówi aktorka.

Mimo to gwiazda nie żałuje udziału w tak wielkiej produkcji. „Titanic” był dla niej szansą, której się nie spodziewała. Pokochała aktorstwo, które szybko stało się jej pasją i wielką życiową przygodą.

Problem body shamingu dotyka miliony kobiet na całym świecie. Wciąż jednak społeczny problem braku akceptacji jest zbyt cichy. Od lat organizowane są kampanie uczące kobiety kochać swoje ciało. Ale jak żyć w świecie photoshopowej aluzji? Dyskutując na tematy objęte tabu, uczymy się z nimi walczyć. Wyznanie Kate udowodniło, że żadna z nas nie jest w tym sama, a body shaming to problem, który przewija się przez życie od lat.

Zobacz też: Joanna Jędrzejczyk wydała oficjalne oświadczenie w sprawie współpracy z TVP. Jej słowa to ważny apel do nas wszystkich

Sonia Bohosiewicz pokazuje ciało bez żadnego retuszu. Aktorka uczy fanki samoakceptacji