Katarzyna Zdanowicz odeszła z TVN24

Katarzyna Zdanowicz po dziewięciu latach postanowiła zakończyć współpracę ze stacją TVN24. Dziennikarka była jedną z dwóch prowadzących program „Polska i Świat”. Dlaczego jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN24 zdecydowała się na odejście ze stacji?

Dziennikarka potwierdza rozstanie z macierzystą stacją. Nie chce jednak go komentować, nie mówi także o najbliższych planach zawodowych - czytamy na portalu Wirtualnemedia.pl

Katarzyna Zdanowicz zaczynała karierę w lokalnej telewizji w Solcu Kujawskim. Później współpracowała z bydgoskim oraz toruńskim oddziałem "Gazety Wyborczej". Była także producentką "Wydarzeń" w Polsacie i prowadzącą programy w Polsat News.

W 2012 r. dołączyła do stacji TVN24, gdzie zaczynała, prowadząc głównie serwisy informacyjne nadawane w ramach pasma "Dzień na żywo". Dwa lata później została prowadzącą program "Polska i świat".

Katarzyna Zdanowicz po odejściu z TVN24: czym się zajmie?

Sama zainteresowana jak na razie w mediach społecznościwych nie zabrała głosu w tej sprawie. Na Instagramie Katarzyny Zdanowicz nie ma wpisu poświęconego temu tematowi, a w opisie cały czas jest ta sama informacja: - Dziennikarka TVN24, prowadząca i autorka "Polska i świat".

Jednak przeglądając komentarze na Instagramie dziennikarki, zauważyłyśmy, że jej obserwatorzy pod jednym z ostatnich wpisów zamieszczają komentarze, żałując odejścia Zdanowicz ze stacji.

"Pani Kasiu. Jaki przykry poranek dla mnie. Uwielbiałam słuchać Pani w przekazywaniu wiadomości i już Pani nie będzie. Coraz słabiej, coraz smutniej w Tvn24. Życzę Pani powodzenia. Może kiedyś Pani wróci. Teraz żal." - piszą w komentarzach. Na jeden z nich, Katarzyna Zdanowicz odpowiedziała:

Dziękuję bardzo. Taka decyzja.

Katarzyna Zdanowicz napisała książkę

Jakiś czas temu Katarzyna Zdanowicz napisała książkę "Zawsze mówi, że wróci". To dziewięć poruszających historii kobiet - partnerek, żon himalaistów. To opowieść o czekaniu, lękach, dumie, a nierzadko rozpaczy. Kiedy ich mężowie, partnerzy zdobywają najwyższe szczyty świata, są bohaterami mediów, one w domach walczą z codziennością.

Wykonuję zawód, który jest moją pasją, więc narażam bliskich na niestandardowy sposób funkcjonowania. Syn często mi powtarza, że wolałby, żebym pracowała w piekarni, bo wtedy będę wracać do domu o godz. 18. Wysyła mi sygnał, że brakuje mu mamy. Nie chcę się użalać, bo każdy sam buduje swoje życie. Nie zmienię pracy, która daje mi dużo satysfakcji, ani tego, że nie ma mnie w domu popołudniami i wieczorami. Mam plany zawodowe, które chciałabym kiedyś zrealizować mówiła Katarzyna Zdanowicz dla portalu Wirtualnemedia.pl przy okazji premiery książki.

Czy właśnie nadszedł ten moment na wspomniane przez dziennikarkę zmiany?