Dziennikarka TVP Info obiektem kpin i seksistowskich komentarzy

Dziennikarka TVP Info - Karolina Pajączkowska stała się obiektem seksistowskich komentarzy, po tym, jak podczas wtorkowego wydania serwisu informacyjnego „Info Raport” zaprezentowała się w obcisłej sukience z dekoltem. Jeszcze tego samego dnia Karolina Pajączkowska na swoim Instagramie postanowiła odpowiedzieć na niepochlebne słowa pod jej adresem.

„TAK! Mam biust. TAK wykarmiłam nim mojego syna! TAK śmiałam założyć sukienkę z dekoltem. Obiecuję, że jutro zostawię biust w domu. Zacznę też nosić burkę bo przecież kobiecie nie przystoi się pokazywać. A do tego śmiem być dziennikarką! Więc muszę być głupia i tylko za sprawą urody dostałam pracę. Bo przecież nie jest możliwe, żeby kobieta była ładna i inteligentna. Skoro noszę podkreślające figurę sukienki to znaczy, że nadaję się tylko do włoskiej telewizji Rai.. To jest chore!!!! Walczymy o prawa społeczności LGBT podczas gdy to my - wszystkie kobiety wciąż jesteśmy codziennie ofiarami seksizmu! Obudźcie się ludzie.”

Karolina Pajączkowska wydała oświadczenie

Dziennikarka TVP Info kilka godzin po swoim pierwszym wpisie, nagrała oświadczenie, w którym przyznała, że poniosły ją emocje. Zaznaczyła, że chociaż wiele redakcji prosi ją o komentarz w tej sprawie, to wszystkim odmawia, ponieważ nie chce ciągnąć dłużej tego tematu. Podkreśliła, że nie zależy jej na rozgłosie.

Ja nie szukam uwagi, atencji, poklasku, popularności. To pierwsza podstawowa rzecz. Nie zależy mi na sławie. Jeśli myśleliście, że jestem kolejną aspirującą celebrytką, od razu wyprowadzę was z błędu – podkreśliła w nagraniu Karolina Pajączkowska.

Pajączkowska dodała, że nie zrezygnuje ze swojego stylu ubierania się i uważa, że kobiety w mediach i polityce "za bardzo próbują upodobnić się do mężczyzny".

Nie wstydzę się tego, że jestem kobietą. Nie robię tego celowo. To nie jest tak, że sukienka z wczorajszego programu była po to, by zwrócić na siebie uwagę opinii publicznej. Ja po prostu tak się na co dzień ubieram. Możecie zapytać, dlaczego tak się ubieram do telewizji. Otóż uważam, że kobiety w mediach i polityce za bardzo próbują upodobnić się do mężczyzny. Ja jestem kobietą, mam biust i nie widzę powodu, dlaczego miałoby zakrywać moją figurę.

Dziennikarka odniosła się do powszechnej opinii, że w telewizji powinien obowiązywać pewien dress code. "Nawet jeśli jest pewien dress code i na antenę wypada nosić się skromnie i poważnie, to jasne, zawsze mój strój był zadbany i schludny. Ale jestem kobietą i nie założę garnituru jak kobiety, które na siłę trochę chcą wyglądać jak faceci. Uważam, że powinnam wyglądać tak, jak chcę wyglądać, a nie jak nakazują mi standardy." - dodała. Karolina Pajączkowska podkreśla, że dba o swój wygląd, bo lubi i krzywdzące są dla niej opinie innych, które sugerują, że nie jest inteligentna i jej miejsce jest gdzieś indziej.

"Dbam o swój wygląd, ale nie dlatego, żeby podobać się komuś, ale po prostu to lubię. Jest mi bardzo przykro, jak ktoś mówi, że skoro tak wyglądam, to znakiem tego nie jestem poważną dziennikarką i nadaję się na scenę czy do filmów o pewnych treściach. To bardzo krzywdzące. (...) Uroda to nie wszystko. Pracowałam kiedyś jako modelka i aktorka i wiedziałam, że ludzie oceniają moją fizyczność. Teraz to moja zmora, bo na każdym kroku muszę udowadniać, że tam jest coś więcej, nie tylko ładna twarz i ciało. Nie jest łatwo kobietom" - kończy swoją wypowiedź Pajączkowska.

Przeczytaj także: Słynna tenisistka walczy z seksizmem: "Nie zamierzam codziennie publikować zdjęcia tyłka"