Łabędzie, dziki, ławice ryb, a nawet delfiny (tak, naprawdę!) - to goście w objętej kwarantanną opustoszałej Wenecji! Jak to możliwe? "Bez ludzi prawie cały świat wyglądałby dziś jak Serengeti" - tak w miesięczniku "Diversity and Distributions" piszą naukowcy z Uniwersytetu w Aarhus w Danii. "Nasz wpływ na Ziemię jest dziś równie ekstremalny jak nasze zachowanie". Wenecja jest tego dowodem?

"Czysta woda w kanałach w Wenecji po raz pierwszy od 60 lat"

Powoli wkraczamy w drugi tydzień kwarantanny. Ulice miast zgodnie z zaleceniami są opustoszałe, ruch uliczny ustał, a tym samym skala zanieczyszczeń powietrza. Jaki ma to wpływ na środowisko? Jak się okazuje ogromny. Włosi wrzucają do sieci zdjęcie, które zaskoczyły nawet ich samych. Wenecjanie zadziwieni pokazują zdjęcia czystej wody w kanałach i ławice srebrnych ryb.

"Po tygodniu kwarantanny kanały w Wenecji są czyste i pełne ryb. Trochę daje to wyobrażenie o tym, co stanie się z ziemią bez ludzi!", piszą internauci na Twitterze.

 

 

 

Viralem staje się tez już nagranie radośnie pluskającego się w porcie Cagliari na Sardynii delfina. Ich obecność to symbol tego, jak człowiek zawłaszcza sobie przestrzeń należna światu zwierząt. Czy jesteśmy największym drapieżnikiem tej planety? Pytanie jest retoryczne, a odpowiedź jest bardzo smutna.