Wakacje 2020 – gdzie będzie można pojechać w tym roku?

Od lipca część europejskich lotnisk zlokalizowanych w najbardziej turystycznych regionach otwiera się na loty zagraniczne. Oprócz tego, w samolotach zostanie zniesiony limit pasażerów, zgodnie z którym loty pasażerskie mogły być zapełnione tylko w 50 procentach. Na stronach największych biur podróży pojawiły się pierwsze informacje o wakacjach za granicą. Na początku lipca polscy turyści będą mogli polecieć m.in. do Grecji, Bułgarii, Hiszpanii i niektórych regionów we Włoszech. Oprócz tego, wracają także inne popularne kierunki, takie jak Turcja, Egipt czy Gruzja.

Czy zagraniczne wakacje w 2020 roku będą bezpieczne?

Eksperci zwracają uwagę na to, żeby rozważnie wybierać miejsce na urlop i sprawdzić przed rezerwacją nie tylko statystyki zachorowań na koronawirusa, ale również szczegółowe wytyczne dotyczące procedur stosowanych na lotniskach. Jak mówi Michał Cessanis, wicenaczelny „National Geographic Traveler”, uruchomienie lotów zagranicznych nie zawsze jest równoznaczne z bezkolizyjnym rozpoczęciem urlopu we wszystkich krajach.

- Warto sprawdzić, czy po przyjeździe do danego kraju nie będzie nas obowiązywała dwutygodniowa kwarantanna. Pamiętajmy o tym zwłaszcza rezerwując bilety lotnicze. Od lipca wielu przewoźników wraca na trasy, co nie oznacza, że Polacy maja nieograniczony wjazd we wszystkich krajach europejskich. Na przykład we Włoszech nie ma obowiązku kwarantanny dla osób przyjeżdżających z Polski, podobnie jak w Chorwacji, a więc w krajach, do których tak bardzo lubimy podróżować – podkreśla Michał Cessanis.

Grecja wakacje 2020: jakie wyspy otwierają się na turystów?

Wśród kierunków, które na początku lipca wracają do oferty biur turystycznych są m.in. popularne wśród polskich turystów greckie wyspy. W aktualizowanym na żywo rankingu zachorowań Worldometers, Grecja zajmuje dopiero 92 miejsce, z niespełna 3,4 tys. zarejestrowanych przypadków zachorowań. Od 1 lipca na greckich lotniskach zostaną też złagodzone przepisy dotyczące przyjezdnych. Turyści nie będą przechodzić kwarantanny, można natomiast spodziewać się wyrywkowego sprawdzania temperatury. Z ramienia Itaki od 3 lipca będzie można polecieć na Zakynthos, od 6 lipca na Thassos. 11 lipca wznowione zostaną loty na Korfu, a 15 na Kretę (najpierw do Chanii, a dwa dni później do Heraklionu). 20 lipca będzie można także odwiedzić Rodos. Loty do Grecji wznawia także TUI. 1 lipca będzie można polecieć na Kretę, 3 lipca na Rodos i Zakynthos, a dzień później wznowione są loty na Korfu. Z kolei z Rainbow na Zakynthos i Rodos wybierzemy się od 3 lipca, a od 4 lipca do oferty biura wraca wyspa Kos.

Grecja wakacje 2020: gdzie warto pojechać?

Zakhyntos

Jeśli planujesz wakacje 2020 w Grecji, jest z czego wybierać. Jedną z najpiękniejszych greckich wysp jest Zakynthos. Znajdziesz tu szerokie piaszczyste plaże z łagodnym zejściem do morza, wręcz stworzone do wypoczynku z dziećmi i otoczone czystą, turkusową wodą. Znakiem rozpoznawczym i najczęściej fotografowanym miejscem na Zakynthos jest plaża Navagio, ze słynnym rozbitym wrakiem statku. Otoczona skałami malownicza zatoka to jednak nie jedyne miejsce godne polecenia. Na wyspie warto odwiedzić także plażę Xigia, obok której swoje ujście mają podziemne źródła siarkowe, tworzące w tym miejscu naturalne spa. 

Kreta

Jeśli podążasz tropem najpiękniejszych plaż świata, trzeba wspomnieć też o Lagunie Balos na Krecie. To jedno z najbardziej malowniczych miejsc na greckich wyspach. Sama laguna najpiękniej prezentuje się z położonego na wzniesieniu cypla Gramvousa. Wejście na górę w trzydziestostopniowym upale jest wyzwaniem, ale widoki rekompensują cały trud. Oprócz tego, największa grecka wyspa oferuje turystom unikalny krajobraz, łączący morze i górzyste wzniesienia. Znajdziecie tu mnóstwo kameralnych plaż, a także wiele innych atrakcji, takich jak ruiny Pałacu w Knossos czy przejście przez wąwóz Samaria.

Korfu

Często nazywane "zieloną wyspą", co czyni ją najbardziej wyjątkową spośród wszystkich greckich wysp. Na Korfu znajdziecie górzyste krajobrazy, gaje oliwne, oraz mnóstwo maleńkich kurortów i kameralnych, rajskich plaż. To także mekka amatorów sportów wodnych, z windsurfingiem i kitesurfingiem na czele. Prawdziwą perełką jest urokliwa miejscowość Paleokastritsa z plażą La Grotta położoną między skałami. Ogromne wrażenie robią także urokliwe kamieniste plaże Kassiopi, a także otoczona klifami plaża Logas, gdzie można obejrzeć najpiękniejsze zachody słońca na Korfu.

Wakacje 2020 – gdzie jeszcze można polecieć od 1 lipca?

Jak podaje w rozmowie z agentami turystycznymi Michał Wesołowski z Itaki, na początku lipca wracają też takie kierunki jak Bułgaria (Słoneczny Brzeg od 3 lipca, Złote Piaski od 10 lipca), Albania (od 14 lipca), Turcja (od 15 lipca) i Cypr (16 lipca). 19 lipca powracają włoskie kierunki (Kalabria i Sycylia), a 20 lipca hiszpańskie kurorty (Costa Del Sol i Fuertaventura). Od 25 lipca będzie można polecieć także na Costa Brava, do Gruzji i Egiptu, a dzień później na Sardynię i Majorkę. Pod koniec lipca wracają też loty na Gran Canarię, do Taby i Hurghady (28-30 lipca). W sierpniu polecimy do Tunezji (od 2 sierpnia), na Teneryfę (6 sierpnia) i Lanzarote (15 sierpnia). Z końcem października mają też wrócić kierunki poza Europą, m.in. Madagaskar i Zanzibar. Harmonogram pierwszych wznowionych lotów pojawił się tez na fan page’u TUI. Jak czytamy w poście, już 1 lipca będzie można polecieć na Majorkę, a dzień później do oferty wraca Bułgaria. Od 6 lipca mają wrócić wyloty na Fuertaventurę.

Plany na wakacje 2020 zamieściło też Rainbow. Biuro podróży poinformowało na swojej stronie, że od początku lipca będzie można skorzystać z wakacyjnej oferty w większości popularnych kierunków europejskich, m.in. Grecji, Bułgarii, Chorwacji, Włoch czy Hiszpanii. Od 2 lipca z ramienia Rainbow polecimy na Wyspy Kanaryjskie, od 5 lipca do Włoch (Kalabria i Sycylia), a także na Majorkę. Bułgaria wraca 10 lipca.

Jakie kierunki Polacy będą wybierać w tym roku na wakacje?

Czy spędzimy wakacje w zagranicznych kurortach? Jak mówi Michał Cessanis z "National Geographic Traveler", z różnych badań wynika, że większość z nas będzie jednak w tym roku odpoczywać w Polsce.

- Według Polskiej Organizacji Turystycznej tak deklaruje aż 87 procent z nas. I myślę, że tak będzie. Ostatnio sam zacząłem planować różne wyjazdy po kraju – zawodowe i prywatne – i w wielu miejscach nie ma już wolnych noclegów. Widać już że zmienił się nasz sposób zwiedzania – wybieramy miejsca bliżej natury, agroturystyki przeżywają teraz boom. Wolimy je od hoteli, choć mam nadzieję, do nich też wrócą goście.

Dodatkową zachętą do spędzenia urlopu w Polsce jest proponowany przez rząd bon turystyczny w wysokości 500 zł, który można wykorzystać wyłącznie na wakacje w kraju. Może się jednak okazać, że chętnych na rodzime wczasy będzie więcej niż dostępnych miejsc – i część z nas będzie jednak musiała rozważyć wyjazdy zagraniczne.

- Myślę, że nie porzucimy zagranicznych podróży. Sam mam takie już zaplanowane. Czy się nie boję? – pytali mnie znajomi. Zawsze odpowiadam, że wirus jest dziś na całym świecie, dlatego dla własnego bezpieczeństwa trzeba podróżować w maseczce, myć ręce i mieć przy sobie płyn antybakteryjny do rąk. No i unikać tłumów, zachowywać ten dystans społeczny – podsumowuje Michał Cessanis.