Marilyn Monroe i jej obsesja na punkcie blond włosów

Norma Jeane Mortenson, znana wszystkim jako Marilyn Monroe, tak naprawdę nie była naturalną blondynką. Liczne zdjęcia z okresu jej dzieciństwa i młodości udowadniają, że była szatynką. Dopiero po rozpoczęciu swojej niesamowitej kariery aktorskiej, za namową agenta i jednocześnie kochanka, zdecydowała się przefarbować włosy na platynowy blond. Wiele źródeł podaje, że Marilyn miała prawdziwą obsesję na punkcie swojej fryzury, do tego stopnia, że podczas prac przy filmie „Przystanek autobusowy”, odmówiła reżyserowi dalszej gry, chyba że inna aktorka, Hope Lange, zmieni swój blond kolor na inny. Teraz, za sprawą fryzjera gwiazdy Kennetha Battelle’a, dowiadujemy się, że włosy na głowie nie były jedynymi, które uwielbiała farbować Monroe.

Marilyn Monroe rozjaśniała włosy łonowe!

Kenneth Battelle zmarł w 2013 roku w wieku 86 lat, ale przed śmiercią zdążył sporządzić mnóstwo wartościowych notatek, które miały posłużyć do stworzenia biografii, we współpracy z pisarzem Giuseppe Longo. Fryzjer wspomina, że pierwszy raz spotkał Marilyn Monroe w 1958 roku, kiedy został wezwany do jej apartamentu, aby jej pomóc z wypadającymi z powodu ciągłego rozjaśniania włosami. Aktorka przywitała artystę ubrana tylko i wyłącznie w szlafrok.

„Stała się moim ulubionym klientem. Miała rewelacyjne włosy, ogólnie wszystko miała cudowne. Była jedną z najwspanialszych osób, jakie kiedykolwiek znałem”- mówi Battelle o relacji z Monroe.

Zobacz tez: Urodowy sekret Marilyn Monroe. Dzięki niemu będziesz wyglądać jak po bardzo udanym seksie!

Cały pomysł z rozjaśnianiem włosów łonowych, wyniknął z nawyku Marilyn do chodzenia nago i niezakładania bielizny pod kreacje. „Kiedy była w mokrym podkoszulku wszystko było widać. Była gotowa założyć na mokry strój sam płaszcz z norek na konferencję prasową, ale powiedziałem jej, że jeżeli nie przebiera sukienki, to powinna chociaż założyć bieliznę.” – kontynuuje fryzjer. Ale aktorka nie przystała na tą propozycję. Wtedy Battelle wpadł na inne rozwiązanie:

„Powiedziałem wtedy: „Słyszałem, że Jean Harlow też nie nosiła bielizny, ale wybielała włosy [łonowe] tak, aby nie prześwitywały.” Zszedłem więc na dół do hotelowej drogerii i kupiłem jej mleko w proszku z magnezją, 20 proc nadtlenkiem i spirytusem amoniaku. Powiedziałem jej „Teraz idź do łazienki i wybielaj”. Kiedy włączyli światła, nic nie prześwitywało.”

Zobacz też: Tak wygląda współczesna Marylin Monroe: "Bycie szczupłym nie jest osiągnięciem"

Farbowanie włosów łonowych stało się rutyną Marilyn Monroe

Kenneth Battelle przyznaje, że artystka spędzała niewiarygodnie dużo czasu w łazience i on sam, zawsze zastanawiał się, co można tam aż tak długo robić. Pewnego dnia odkrył sekret kryjący się za długimi wizytami Monroe w toalecie.

„Pewnego dnia, znalazłem ją siedzącą na toalecie z podniesionymi nogami i wykonywującą skomplikowany zabieg z buteleczką jakiegoś środka chemicznego oraz dwiema szczoteczkami do zębów. Rozjaśniała swoje włosy łonowe na blond.”- zapewnia fryzjer aktorki.

Marilyn Monroe od zawsze była artystką, która uwielbiała zadziwiać, nie tylko swoją urodą, ale też niektórymi zachowaniami. Znane są na przykład jej upodobania do ciągłego zmieniania partnerów oraz brak skrępowania do nagości i chęć paradowania bez ubrań. Aktorka zmagała się także z wieloma lękami, chorobami i zaburzeniami. Była artystką ponadczasową, która zachwyca i szokuje nas do dziś.